sobota z obcymi kotami i psami

zamiast z nami. Poleźli tam, skąd babę wzięli. I spacerowali z psami. I bawili koty, A ja żem musiał se sam zamordować Kefira. Nieskutecznie ale zabawa jest git! Włosów z niego żem wyrwał a on mje uciekł. Aha – baba sikała git za kuwetę i musieli sprzątać potem. Przyszli i śmierdzieli opcymi kotami. I psem. Abo psami. I zanieśli im żarcie a ja żem musiał jeść trawę. No. Żem myślał, że  może babę tam odwiozą czy coś. Ale nie. Została. A rano ukradła całom kiełbasę, więc żem myślał, że ją wywiozą za karę. Ale nie. A jak gnała z tom kiełbasą, szacun normalnie. Dobra, żem się rozgadał. Foty niżej som:

baba jak ukradła ser biały. Zauważyli, ciekawe po czym poznali, kurde no.Obrazek

baba jak udaje słitaśną a potem Kefir też udaje:

ObrazekObrazek

 

Obrazek

 

baba w szufladzie

ogólnie, to ja tam też lubię wejść. Tylko mi zad się nie mjeści do końca. Baba to oblukała i swój chudy i krzywy zad tam wsadziła. Ciemno tam było , to  foty takie sobie wyszły. Ale jest baba i szuflada. Korpus delakti delikti czy cós tam jak to Kefir wymamrotał.

Obczajcie.ObrazekObrazek

wycieczka była.

Byliśmy wszyscy na wycieczce. We tszy koty myśmy pojechali i Duzi też. Ja żem tam dopiero co był ale sam. No więc teraz było całkiem git, Kefira żem mógł ganiać, baba skumała fszystko i nie nalała nigdzie tylko do kuwety. Dostawaliśmy super żarcie, bo wciąż ktoś przychodził i mje budził ale potem się zachwycał i w dowód zachwytów zostawiał coś dobrego. Mi się podobało.

Była Duża jedna z rana, ahhhhh… ale mega konserwę przyniosła babie oczy wylatały z zachwytu. I zabawkę dostali my. Potem była jeszcze Duża i się zachwycała i normalnie żem jej nie ugryzł. A potem też jedna taka Duża z zachwytami była. I baba się podobała, jakby było na co  czaić. Krzywa i wyleniała. Ale nic. Wycieczka była. Kefir w aucie walnął kupę i rozmazał, a co, więc i przerwa była. Ja żem się darł ofiarnie 2 godziny a baba łypała. Wypoczęli my.

baba w zielsku

no. Pokazywałem Wam jak Kefir siedzi w kocimiętce a teraz są słit focie Baby. Wiem, że niektórzy na nie czekają. Aha – dziękuję Dużej, która dała mi mega wielką rybę do mordowania. Żem jej fczoraj trochu flaki wyrwał. Białe i puchate ma flaki. Git.ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

jestem na wyjeździe

no. Jestem na wycieczce, takie wczasy czy tam spa. Kefir tęskni na 100 % procent.

Aha utyłem się okazało w Spa. 7 kg  ważę a było mniej. Niedobrze, mjał być git wyjazd a będzie głodowanie i fytnes czy coś.

Baba się dziś gorzej czuje… pomyślta o niej dobra? Jaka jest taka jest ale w sumie śmietnikowa baba, lubję ją. Czasem.

 

Zarz.. zażą…  pierniczę, zmuszę ich by mi foty zrobili to Wam pokażę. No.

Aha – Duża złapała na jakimś polu czy coś babę co ma 3 kolory i jej też to wycięła, co naszej babie, Znaczy kazał wyciąć, nie że sama wycięła. I ta baba już znów tam na tym polu czy gdzieś jest. A ja bende głodował i ćwiczył. Bez sensu. Jak wrócę wpierniczę WSZYSTKIM.  To będzie fytnes.

No.

smutno nam

Odeszła Baba Balbinka zwana w domu Kropką. Opowiemy o niej.

Balbinka trafiła do schroniska w Łodzi po śmierci Pana. Malutka mikrokotka, śliczna i nie wyglądała na swoje lata. A to stara okropnie baba była już wtedy… Jakieś prawie dwa lata temu. Dość szybko dzięki dziewczynom z Kotyliona – ja też jestem stamtąd!!! (www.kotylion.pl) trafiła do domu tymczasowego – do nas. Znaczy do mnie i Kefira, I to była BABA. 1/3 mje a się wcale nie bała.

No i rodzice Dużej ją pokochali – napisali miejla czy coś „nie rób ogłoszeń , ona jest nasza” No i pojechała w Śfjęta 2011 do domu na zawsze. Chorowała, ale jakoś zawsze wylazła na prostą. Ostatnio było już coraz trudniej. Mjała niedługo do nas przyjechać. Na trochu. I nie przyjedzie… Duża się popłąkała a jej Rodzice to już wogóle, czy coś.

Miała dobrą starość, Powaga. Wszytsko mjała i wszystko mogła, nie to jak jak ja. 

Trochę nam jest smutno. Dużej bardzo.

O to Kropka. Fajnie się uśmiechała bo mjała mało zębów. Aha – i tak chodziła śmiesznie – dwie prawe dwie lewe nóżki.  I malutka była – taka jak kociak, jak była spasiona wielce to 2,3 kg ważyła. Taki normalnie cziłała tylko kot.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

żem się szykował w podróż

paczcie: 

Obrazek

 

Obrazekale prjorytet jest drogi, żem se dał spokój i został.  Opowiem niebawem (ale gupie słowo) znaczy zara opowiem więcej co u nas i jak. Ważne – baba nie leje ostatnio po chałupie.  To ponoć git, mi to zwisa. Jak brzuch Kefira. No dobra, mi bardziej brzuch zwisa.

Macie jeszcze fotę baby:

Obrazek

 

i Kefir, choć ja tam nie wiem, po co ich oglądać. No macie: Kefir w ziołowym ogródku. Kocimiętkę tam ma. Pacan.

Obrazek