retro coś tam

retrospekcja, coś tam, o historii, że niby jak było – opowiem z pomocą Kefira, bo mje przy tym nie było.

Najpierw był Kefir. Z fundacji Kocie Życie z Wrocławia – od 21.07.2008 – o taki:

Obrazekpotem jak Kefir już był całkiem zdrowszy i stracił zęby to przyszła bardzo stara i chora Mrunia z Warszawy, po zmarłej pani. Była u nas 3 miesiące i umarła, ale to była charakterna kotka, szkoda, żem jej nie poznał

ObrazekPotem żem JA się pojawił w 2009 roku, 15 sierpnia, z grupy KOTYlion z Łodzi, taki byłem:

Obrazeki rosłem se w siłę i tyłek. Jesienią przyjechał na kilka tygodni też bardzo chory i stary jak świat kocur Felicjan z KAN Radomsko. Jak on mi potrafił przyłożyć z liścia…

ObrazekZostaliśmy potem na czas jakiś sami… aż przyjechał ze schroniska na początku 2011 roku Teofil Tycjan, który znalazł szybko dość dom na zawsze, ładny z niego był gość i przymilny:

ObrazekPotem żeśmy mjeli pare miesięcy spokoju aż w kwietniu chyba czy coś przyjechała strasznie skołtuniona i zła Morfinka – stareńka baba ze schroniska we Wrocławiu. Tez znalazła dom. taka była w schronisku a potem u nas:

ObrazekObrazekno a potem to w sumie śmy mjeli znów taką chorą babę Hannę ze schroniska w Łodzi tez od KOTYliona. Baba znalazła dom.

ObrazekObrazekno. I wydawało by się, że to koniec ale nie, to dopiero początek… znów w grudniu 2011 pojawiła się stara baba – mikrokotka ze schroniska w Łodzi, też z KOTYliona. Pamiętajcie, ja też stamtąd. To jest Balbinka. Ona tez znalazła dom ale umarła potem, bo staruszka z niej była a jaki uśmiech miała!

ObrazekObrazek No  i na początku 2012 miał być spokój ale Duzi znaleźli na mrozie kotkę –  i to ciemżarną, znaczy z kotkami w środku, młodziutką z zębami mlecznymi. I było z minus 10 na dworze. Ładna była i też znalazła dom:

ObrazekObrazek no i w marcu pojawił się z Łodzi mój ziomal dugi gupi kot Diego. Przejazdem był, na trochę tylko , ma dom! Ale był szybki i fajny:

ObrazekObrazek ale co tam, pojechał i Duża przywiozła taką kotkę Franek steina  czy coś spod Lublina ta kotka przyjechała i my jej nogę opciąć musieli. Paczcie, Agata bez głowy. I z głową:

DSCF9318P1080440

Agata pojechała też do fajnego domu. Ale zanim pojechała to do nas trafiła taka kotka co nie miała szans, bo mjała raka. Ale żeśmy jej dali dom na troszku. A kiedyś się spotkamy.  Gerda ze schroniska w Łodzi:

DSCF9471

i znaleźli Duzi takie coś też – ale gupie było, my wszyscy uciekali na parapety przed tym, ale na szczęście Grom znalazł dom, tylko dostał ciężką chorobę – FIP i umarł…On był jeszcze jak Agata na czech nogach była:

DSCF9557

A kurde ciężko se przypomnieć wszystko ale TEGO kota ja pamjętam, mam po nim bliznę na nosie, ten się bawił we wpier..niczanie ale super był! Wielki i najpierw przerażony ale potem śmy się bili radośnie. Miciuś Maciuś – od wrocławskich kotów. Po wypadku, z połamaną miednica, ale wydobrzał, oswoił się i ma dom. O taki on był, ten Miciuś:

P1090705P1090506

no i to był że tak powiem czas jesieni czy jakóś, Kefir mi mówi. Jesienią też my dwie baby z cmentarza, znaczy takie cmentarne zdziry mjeli – młode i przestrachane, od wrocławskich kotów: Sasza i Kola. Znalazły dom, potem go  straciły ale już mają nowy dzięki wrokotom. To są one:

P1100238Taki potem przyjechał misiokot, niby wszystko było dobrze, ale jak zachorował, to był na obserwacji nawet w szpitaliku ale nie udało się nic zrobić by go uratować. Umarł. Feluś z Radomska:

P1100493 Potem przyjechało samo zło. Baba Nelly. W lutym tego roku, ze schroniska w Kaliszu:

P1100665

Skończę potem, bo mi się w oku mjesza od tych kotów.

Reklamy

5 myśli nt. „retro coś tam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s