byli my niebywale grzeczni…

….to mikołaj jeszcze raz przyszedł i przyniósł nam parę kilo chochli i łyżków i widelców i innych takich (prawie chyba tyle co Kefir waży).

Dużo tego, super, bardzo w schronisku się przyda, bo tam stale tego brak do robienia psom jedzenia a potem do nakładania do psich ale i kocich misek. Dziękujemy Dużej z Gór!

A Duża K., ta co ostatnio nam posłała te paczki z klejącą taśmą – jeszcze przysłała jedną, fajny mam z niej karton. Ale do rzeczy – tam super miękkie rzeczy były i chochla i miski i smyczki i zabawki. Też dziękujemy. Bo w schronisku potrzeba tego. Żeby było ciepło w pupy i żeby się pobawić –  też trzeba. Szkoda nam kociaków, co tam nie  mają takiego prawdziwego dzieciństwa, jak trzeba. Może jakiś mikołaj da im też domy, takie nie na święta tylko na zawsze.

No nic – paczcie na paczki,

ja i sztućce, powaga strasznie ich dużo i ciężkie

Obrazek

 

i ja z chochlą, reszty podarków nie sfociła Duża, bo żem ganiał po domu bo mi wesoło jest, że tyle fajnych rzeczy dostaną schroniskowce. Z tej okazji żem walił w drzwi wszystkich szaf, git. Duża wtedy otwiera, fajnie lata od szafy do szafy wtedy.

Obrazek

Reklamy

2 myśli nt. „byli my niebywale grzeczni…

  1. Duża z gór planuje jeszcze w zimowe wieczory szyć zabawki dla Kociaków ze schroniska
    Powiedzcie Czarne Chłopaki czy się przydadzą zabawki uszyte z polaru?np muszki ?hmmm?
    Wy to jak dobre Elfy pomagacie Mikołajowi 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s