lekcja ekonomii – czyli co to jest gratis

No wjenc tak. Jak ja se ganiam Kefira, to mam radość i to jest gratis. Albo jak mi się uda zwiać na korytarz i se lecę po schodach a Duża w kapciach  przeklinajonc mje goni – to też radość mam gratis.

A dziś dostałem od Dużej zabawkę. Za dużo to na mje nie wydała, 79 groszy ale…. obczajcie dokładnie foty. To powinno być jak radość z gonienia Kefira czyli GRATIS. A jedna taka sieć sklepów  se to ometkowała i sprzedaje. Duża dedukuje (Kefir mówi, że to znaczy że rozkminia), że to było do karmy na K , co jej termin się skończył może –  to zabawki wystawili na sprzedaż. No nie wiem, jakoś mi się to nie podoba…..

Obrazek

Obrazek

Reklamy

9 myśli nt. „lekcja ekonomii – czyli co to jest gratis

  1. Tak myślę i myślę. I wyszło mi z tego myślenia, że każdy gratis ma swoją cenę. Jak gonisz Kefira i masz radość gratis, to ten gratis kosztuje ileś tam spalonych kalorii. Jak Duża za tobą gania, a ty masz radość gratis, to ceną gratisa są zdarte podeszwy kapci Dużej. A ten gratis kosztuje tylko jedyne 79 groszy – Duża zrobiła dobry interes 🙂
    Klakier

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s