walentynki my mieli

Już żem myślał, że nic nie dostaniemy. Albo, że nas zmuszą, żebyśmy niby z Kefirem Babie walentynkę dali.

Ale nie, kultura, zachowali się jak trzeba. Nie musieliśmy też Dużym nic dać, bośmy im w sierpniu dali walentynkę, tak dla przypomnienia:

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2013/08/03/luv-is-in-da-litterbox/

a to walentynka, co ją tacy dwaj panowie ( https://www.facebook.com/siatkidlakotow )

nam zrobili, bo Duża ich poprosiła i kupiła nam takie coś:

Obrazek

tera my, i inne jakieś tam tymczasy i bebisie będziemy se wszyscy mogli chodzić bezpiecznie na balkon!

No to wesołych walentynek.

No.

 

Aha – jak kto chce i może – prosimy o głosy na kaliskie schronisko – mało czasu zostało:

https://www.facebook.com/Eksperci.Tesco?sk=app_293130837399609

Advertisements

4 myśli nt. „walentynki my mieli

    • no! Ale u nas ten balkon u góry to baaardzo wysoko jest, bo mieszkania bardzo wysokie są (choć na zdjęciu tak to nie wygląda) . Słupki musiałyby być długie bardzo, bezpieczniej z różnych względów jest tak 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s