no to se pojechała.

Dobre się z gorszym przeplata, mówi Kefir. Ja też to wiem, bo mi zmieszali chrupy dobre z niedobrymi i wjelki mam dylemat jak się tych niedobrych pozbyć.

A teraz Wam powiem, ostatnio były niedobre rzeczy. I smutne. A teraz GIT sprawa, jak te dobre chrupy z kaczusią – Perełka mam dom !!!

No i git. I Duża miała takie losy do drapania i se wydrapała z nich 14 zeta i też uznała, że to git. Może kupi dobre chrupy.

No i jeszcze – wygląda na to, że jedziemy do dużego miasta na majówkę. I tu napiszę, żeby jak kot JEDZIE  to był w kontenerku na czymś mjentkim i miłym. Tak bezpiecznie jest. I niech kot ma obrożę z adresówką.

Ja zaś jadę na kocu przypięty pasem specjalnym bo nie lubię kontenera i wyję wjelce. A tak se siedzę i obczajam świat. Ale jestem przypięty porządnie. Bo raz żem miał słabe przypięcie i żem wyskoczył z auta i biegł i Dużej mało serce nie wyskoczyło ze strachu. No to pamiętajcie – kota trza bezpiecznie wozić.

Zobaczymy co tam z tymi planami będzie, ja korzystam ze słońca a Kefir mje wnerwia bo ma lepsze miejsca. Mądrala.

No to majówkujcie.I możecie se przypomnieć, co robiłem w ubiegłym roku na majówce. Też było git.

Reklamy

Klopsy. Wszędzie klopsy.

Rodzom się. Teraz Wam pokażę kotkę Cabernet, co właśnie niedawno urodziła klopsy. Czarne HA jakie piękne. Jak ja. I łaciaty jeden, też uroczy.

Teraz to trzeba dbać o Cabernet i o klopsy. I za czas jakiś domów dobrych szukamy. No.

I sterylizujcie kotki i tam te jaja kocurom też opcinajcie, bo klopsy słodkie są….. ale ….. biedy dość w świecie, mało klopsów ma szczęście…

Nie mnu.. mnóż… nie dodawajta światu biedy.

Tera idę obmyślać imiona dla klopsów.

Klopsy z mamą Cabernet (rany jak to trudno się pisze kurna, no) :

Obrazek

mam dla Was Perełkę.Powaga.

Perły są piękne, kosztowne i rzadkie jak moja kupa czasem.

Mam dla Was Perełkę! Mała, taka mniejsza ode mnie i dużo lżejsza, uśmiechnięta, baaaardzo wesoła i aktywna, choć nie szczeka.

Pani jej umarła i Perełka jest w schronisku, gdzie nie ma miejsca dla takich małych, domowych, z krótką sierścią, Perełka jest trochu dorosła. Ma tak ze 12 lat ale wcale nie widać, żeby była jakaś stara, po mnie też nie widać. Może ktoś by pokochał Perełkę? Fajna jest. Duzi kupili jej szeleczki i smycz, dadzą jej, coby była wyszykowana do domu.

Może ktoś szuka takiego uśmiechniętego psiaka do kochania i na kolanach trzymania?

tu ma ogłoszenie:

http://olx.pl/oferta/perelka-usmiechnieta-suczka-szuka-domu-CID103-ID5GSFF.html

Obrazek

świąteczne kurczaczki. Czarne.

Święta święta. Może komuś kurczaczek się przyda, może kto chce pomóc?

Paczcie – dwa fajne kurczaki:

Bardzo fajna Frania z Wrocławia szuka domu. Jest tak fajna, jak JA !!!! Paczcie na nią no i kochajcie!

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.575595262495809.1073741927.152268774828462&type=1

KURCZAK NUMER 1 – FRANIA

Obrazek

Obrazek

KURCZAK NUMER 2 – HELENKA

jak nasza Baba Nelly, także samo śliczna! Też z Wrocławia:   https://www.facebook.com/media/set/?set=a.641074372614564.1073741977.152268774828462&type=1

Obrazek

Aha te czarne kurczaki są z fundacji Kocie Życie co z niej Kefir jest też. Tu o nim piszą:  http://www.kociezycie.pl/?action=strona&site=74

 

Pamiętajcie, święta to muszą być z kurczakiem!

świąteczne obyczaje – najazdy gości i maraton między talerzami

Duzi głupio świętują – niektórzy przynajmniej. Siedzą, jedzą, ględzą, potem wstają idą do innych Dużych i siedzą, ględzą, jedzą. I tak tyle dni, ile świąt jest.

Ja tam wolę inaczej. Zjem, walnę się w plamie słońca, walnę potem Kefira, potem zjem….

AHA – gości też lubię, tak z pięć lat temu mjałem w gościach sparaliżowanego Miko , co był z Krakowa a rezydował czyli mieszkał w lecznicy we Wrocławiu. Nie sikał sam, wyciskali go , nie chodził  na tylne łapy a szybki był i mje tłukł! Se przypomniałem o nim, bo on po tylu latach dom znalazł! Żem się dowiedział. No. Ma własny dom! To jest świąteczna rzecz. Pomóc komu, dom dać albo pomóc szukać, albo komu jakoś inaczej pomóc. A nie siedzieć, jeść, ględzić i brać tablety na trawienie potem.

Obczajcie Mikiego:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

 

 

świąteczne obyczaje, część trzecia.

Pierwsza byłą o odbijaniu palmy i innych obyczajach, druga o porządkach i jak je robić  a trzecia jest o tym, że trzeba się ubrać porządnie bo ŚFJĘTA !!!!

Kefir mówi, że nie trzeba z jakiś tam wybiegów tych pomysłów czerpać, należy kierować się dobrym smakiem i pokazać siebie poprzez swój wizerunek. Wyrazić swoje wnętrze i komunikować światu, co najważniejsze. Kurde, nie kumam.

DObra, nasza Duża postanowiła odświeżyć swój ałtfit i imidż i se kupiła za całe 19 zeta w małym sklepiku takie coś, podobno to JA powinienem być umiejscowiony na tej koszulce. Eeee tam.

Obczajcie:

Obrazek

 

Wiosenne porządki.

U nas jest wielkie pranie (żem zmienił chrupy i mi wypadło coś w nocy z d… y, że tak se zrymuje) i takie tam sprzątanie. Do sprzątania trza mieć środki, skuteczne i dobre.

Koty wiedzą co dobre i tam w tym innym świecie, co była nasza Duża, są dobre środki, mydła i czyściwa z kotem! O:

Obrazek

Obrazek

zwyczaje nocne, albo i wjelce nocne. Część pierwsza

Święta. Ja tam nie wiem. Nic nie dostałem, nic nie ma fajnego, nuda i ziomp, ziąb, zimno znaczy mi na balkonie.

Ponoć są jakieś tam zwyczaje, jaja, kurczaki, palmy. Jaja są do tłuczenia, kurczaki są do gonienia a palma do odbijania. Ja na ten przykład stosuję się do tradycji bo awanturuję się po nocach i tłukę i destrukcyjnie działam na karton, Kefir tak określa moje zajęcia.

Palma mje odbija.

Szczególnie jak dostanę gumkę recepturkę do mordowania. Wczoraj posypali ją kocimiętką. Nim mi znów odbije to przypomnę – PITA żeście rozliczyli? Procenta na koty dali? Pamiętajcie!

A ja se poszukam innych zwyczajów. Jakiś git zwyczajów.