naprawiamy Zuzę

No popsuła się, nie jadła i po całym domu robiła to, co inni, na przykład my – robimy do kuwety. A jeść za nic nie chciała. Chuda się zrobiła w parę dni i taka biedna, że się chybotała na nogach. Duzi ją tulili, dawali różne smakołyki, Zuza – NIE i NIE. Do weta chodzili ją naprawiać, foty środka Zuzy robili i takie inne badania, nawet kupę nosili w komicznym pojemniczku z łyżeczką. I Zuza niby zdrowa, na tych fotach i filmach widać i po cyfrach widać. A jak na Zuzę patrzysz – chora.

W końcu nakłuli jej chudy tyłek takim czymś, że jej pomogło i zaczęła jeść i walić co trzeba gdzie trzeba. No i teraz wszyscy się cieszą. My też. Bo nam zamykali sypialnię, bo Zuza ją zalała i nie tylko. A tera nam otwierają i możemy se wreszcie spać po śniadaniu jak koty.

Jak dobrze, że lekarze naprawili Zuzę. Kefir mówi, że teraz to trzeba na nią uważać bo jest rekonstrukcjom jakąś. Rekonwalescentuje się czy jakoś tak. Ja mogę uważać, ale ona mje prowokuje bo dostała git tunel i nie mogę się powstrzymać, żeby jej nie pogonić. No dobra, spróbuję się opanować.

Dziękujemy naszym wetom za naprawienie Zuzy. Kefir też dziękuje ale mówi, że wciąż pamięta ten perfidny czopek, co go znienacka dostał. No.

 

Reklamy

na uniwersytecie robią kota w skarpecie

Jestem ponoć seniorem. I Kefir też, bo tak ponad dychę mamy. Czy jakoś tak. No w każdym razie jesteśmy już baaardzo dorośli i mamy siwe włosy i obwisłe brzuchy co akurat mje nie przeszkadza. No i robimy wiele wielce kreatywnych rzeczy, szczególnie ja, sami wiecie.

A się okazuje, że ludzie jak są seniorami to też som kreatywni. Duzi widzieli taką wystawę w starej fabryce i tam był czekajcie, już pisze powoli, bo trudne – Uniwersytet Trzeciego Wieku. No ludzcy seniorzy artyści. Mnust.. znaczy kupa obrazów tam była ślicznych, nawet z kotami. Ale ci ludzcy seniorzy zdolni normalnie. A jaki pomysł ze skarpetkami mieli, paczcie, Duża kupiła KOTA 🙂

Obrazek

 

a wystawa nieco dziwna, ale jak jest kot, to jest git. O tu o wystawie:

http://www.calisia.pl/articles/22695-galeria-bezdomna-zawitala-do-fabryki-fortepianow-i-pianin-calisia-foto

a tu o artystycznych Dużych seniorach co na uniwersytecie robią kota w skarpecie ale i inne cuda!

http://www.utw.kalisz.pl/galeria-zdjec

Pomyślcie też o Zuzie, bo słabiutko jest 😦 może zielony kot pomoże ?

 

 

 

 

Edward. Pomożecie? ……

….. bo nam nalał na balkon. Edward. PIES.

Przyszedł z wizytą i obczajał nas. Kefir se od razu poszedł, bo on się nie zniża do psiego poziomu, jak mówi. Zuza nasyczała i poszła se, bo ona jest mała i się boi.

A Edward chciał się przyjaźnić. To ja żem mu tylko został do tej przyjaźni. I tak się chciał przyjaźnić, że Zuzę wystraszył, Kefira zniechęcił i do mje startował.

Ja żem się wulkanizował na balkonie a on mje polizał po czole, ucho obwąchał i pod ogonem. No żem łapę zaczął podnosić ale słońce mje grzało tom dalej leżał. A Edward piszczy i macha ogonem i chce się bawić i taaaak chciał się bawić, że się zlał z tego na podłogę. Żem se skubał spokojnie zioło z donicy a on skakał jak szczeniak. Ja nie kumam tych psów. Dwa razy jeszcze mje się łapa uniosła, ale dałem spokój. Ma się znów zlać ze szczęścia?

No i takiego miałem gościa.

 

Aha Zuza nam choruje trochu na oczko i tak ogólnie, pomyślcie o niej ciepło.

Nigletka jest w kocim niebie.

Pamiętam, jak żem ją ganiał i ona mje też. Mała była, sprytna i inteligentna. I urocza. I dom z Twisterem wspaniały znalazła, naprawdę wspaniały. Żyli sobie wspólnie, spali razem i ostatnio nawet spacerowali po ogrodzie na smyczy.  Wspaniałych Dużych mjała.

A dziś zabrała ją choroba. Nazwa krótka i straszna. FIP. Nic nie można zrobić. Nic.  Smutno mi. I Dużej też. I Duzi Nigletki i ich małe córki płaczą.

Parszywa choroba. Jak kto jest mondry i chce zrozumieć to tu o niej jest: http://www.vetopedia.pl/article44-1-Zakazne_zapalenie_otrzewnej_kotow__-_FIP_.html

P1120326

Była naszą tymczaską jesienią 2013 :  https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2013/10/04/to-idzie-mlodosc/

Niech TAM , gdziekolwiek to jest, niech TAM będzie zdrowa.

 

 

 

Zuza dziwi się światu.

Siedzi na zadzie i se patrzy. Wielce się rozgląda i myśli. Jak Kefir normalnie. Ale potem szybko wraca do normy i gania po chałupie z wytrszecz… z wielkimi gałami. No.

Wczoraj  żem ją mordował trochę i Duży mi kapciem za to groził. Sorry, taki mam charakter.

Paczcie na Zuzę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

 

 

MY widziani przez artystę.

no. Prawdziwy Pan Artysta Fotograf nam zrobił kilka zdjęć. Będę mjał jeszcze jakieś, ale później. No.

To był Pan Paweł Madaj – on musi być wjelce kociolubny bo ma w domu Babę Bronię – pamiętacie Babę Bronię? Ma na imię Noris teraz 🙂

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2013/12/28/co-to-jest-starosc-i-poszukiwania-imienia/

a tu jest o Panu Pawle https://www.facebook.com/profile.php?id=1558876281

I jak wydobył nasze pjękno widać tu:

Obrazek

Obrazek

 

sztuka kota w kadrze

se tak siedziałem i myślałem, że my koty mamy swoją urodę. Niewątpliwą. Ja na przykład. Ale żeby oddać te urodę, znaczy żeby pokazać ją co by Wam dech zaparło w piersi jak po wejściu do łazienki z kuwetami po nocy, to ja żem skorzystał z porad fachowców.

Najlepiej, jak każdy robi to, co umi. I co lubi. Dlatego ja śpię i potem dekupażuje albo obczajam z balkonu. A Kefir myśli. A Zuza (ona nie jest moja, żadnych jensynułacji czy coś) ona cholera tam wie co robi. Moczy piłki w misce i świni wodą po chacie. Duża odkryła, że w łóżku jest mokro i już komisję śledczą powołała a to Zuza targała swoje puchate piłki ciężkie jak mój łeb, bo mokre i do łóżka se wrzucała. A raczej do Dużych łóżka.

Ale nic. Pokażę Wam, jak fachowiec pokazuje piękno. Wjeczorem.

 

 

 

moje życie z Ohydką Zuzą

Brzmi poważnie ten tytuł. Bo to poważne. Zuza jest mała i trza ją nauczyć Fszystkiego. Już coś tam umi. Na przykład spać w łóżku tak, by bardzo przeszkadzać Dużym. Albo umi pukać w okno, jeszcze nie wie po co, ale puka, bo ja tak robię jak chcę wyjść.

No i byśmy chcieli, żeby się wyleczyła, wypiękniała i żeby ją dobrzy Duzi jacyś pokochali na zawsze, No. Rozczuliłem się. Ona jest taka mała i taka czarna, ja żem też taki był. Dużo teraz takich Zuz jest. Mniejszych nawet. Niech im się uda.

A tu Wam pokażę jak moja Zuza bawi się na moim drapaku:

P1140274

oraz jak ukradła jogurt:

P1140362

oraz jak się z Kefirem niby kumpluje.

P1140397

Weźmie ją ktoś, jak ja Fszystkiego nauczę?

 

 

 

żem przeczył prawom grawitacji

Dajcie mje parapet w słońcu a się położę. I se leżę i ściekam przecząc przyciąganiu ziemskiemu. Kefir się mądrzy a jak zara mje do niego przyciągnie nieziemsko i go pogonię na krzesło to zobaczy.

Więc se leżę i zaprzeczam fizyce:

Obrazek

że niby fizyka? gadacie tam.

Obrazek

spać….

Obrazek

i se nie grawitować dalej, taki mam plan.

Obrazek