naprawiamy Zuzę

No popsuła się, nie jadła i po całym domu robiła to, co inni, na przykład my – robimy do kuwety. A jeść za nic nie chciała. Chuda się zrobiła w parę dni i taka biedna, że się chybotała na nogach. Duzi ją tulili, dawali różne smakołyki, Zuza – NIE i NIE. Do weta chodzili ją naprawiać, foty środka Zuzy robili i takie inne badania, nawet kupę nosili w komicznym pojemniczku z łyżeczką. I Zuza niby zdrowa, na tych fotach i filmach widać i po cyfrach widać. A jak na Zuzę patrzysz – chora.

W końcu nakłuli jej chudy tyłek takim czymś, że jej pomogło i zaczęła jeść i walić co trzeba gdzie trzeba. No i teraz wszyscy się cieszą. My też. Bo nam zamykali sypialnię, bo Zuza ją zalała i nie tylko. A tera nam otwierają i możemy se wreszcie spać po śniadaniu jak koty.

Jak dobrze, że lekarze naprawili Zuzę. Kefir mówi, że teraz to trzeba na nią uważać bo jest rekonstrukcjom jakąś. Rekonwalescentuje się czy jakoś tak. Ja mogę uważać, ale ona mje prowokuje bo dostała git tunel i nie mogę się powstrzymać, żeby jej nie pogonić. No dobra, spróbuję się opanować.

Dziękujemy naszym wetom za naprawienie Zuzy. Kefir też dziękuje ale mówi, że wciąż pamięta ten perfidny czopek, co go znienacka dostał. No.

 

Reklamy

3 myśli nt. „naprawiamy Zuzę

  1. Uff czyli Zuzia czuje się git ,no to git 🙂 cieszymy się bardzo mocno
    Kefirku czopek to taki leczniczy nabój jest i jak jest potrzeba to gdzieś go trzeba hmm załadować

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s