kurna no. Eryk chory.

no ja żem już widział Eryka w roli zabawki dla Zuzy i telewizora dla mje. Rósł nam, żarł, zęby mu rosły też. A potem bęc i przestał. I kupę paskudną robi i wymioci i nie je. No i wtedy z szafy ląduje transporter i jazda do weta. Biedny ten Eryk. Duża bardzo sie martwi. I Duży. W te małom i chudą erykową łapkę wsadzili jakiś balkon czy wenflon. I kroplami go naprawiali i lekiem jakimś. I jutro znów musi jechać. Gupio, one takie są wrażliwe te małe klopsy. Wrażliwsze niż Kefir co to na podmuch wjatru się zrywa. Gupio. Mamy wielką nadzieję, że to jakiś tam zwykły bakcyl, czyli taka choroba od tych małych, co ich nie widać, a som. I że leki pomogą. Pomyślcie o Eryku, naprawdę musi mu się udać, gupek już nawet umi się piłeczką bawić i trochu tunelem. Życzcie coby go naprawili, dobra ?

Reklamy

7 myśli nt. „kurna no. Eryk chory.

  1. Sie musi sie wyleczyć, nie ma że nie. Rzekłem ja, Mjeczysław Naczelnik, a jak się rzekło słowo, to kobyłka u płota i Eryk będzie zdrowy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s