na wschód…tam musi być jakaś cywilizacja. KOCIA cywilizacja.

Duża była daleko w wjelkim mieście na wschodzie, czyli tam, gdzie słońce wyłazi żeby na balkonie mje w tyłek grzać potem.

No i mjasto wielkie było, Moskwa się zwie, hotel ogromny był i mjał 25 pięter i wszystko wjelkie było.

Pomniki na przykład:

IMG_0562[1]

albo panorama z pokoju:

IMG_0554[1]

Ale co najważniejsze – KOTY w formie wizerunków, jak to Kefir określił. Znaczy fszędzie były jakieś kocie malunki.

Paczcie- w hotelu:

IMG_0553[1]

i w knajpach:

IMG_0555[1]IMG_0556[1]IMG_0557[1]IMG_0558[1]IMG_0559[1]

no git normalnie. Duża mówi, że jedzenie było przepyszne a jeszcze – niedaleko była lecznica wetowa o nazwie „dziewięć żyć”.

Duża wróciła i mówiła do mje „kuszaj koszka” cokolwiek to znaczy. Poza tym nie zmjeniła jej ta podróż na wschód, na szczęście.

Reklamy

Jedna myśl nt. „na wschód…tam musi być jakaś cywilizacja. KOCIA cywilizacja.

  1. Ale pięknie z tymi kotami! 🙂 W życiu bym sobie Rosji nie kojarzyła… – głównie dlatego, że nie znam pewnie. Jak mi się trafi jakaś kawiarenka gdzie są koty [obrazki, figurki] to od razu mam lepsze zdanie o niej ..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s