historia pewnej dyni.

Była sobie dynia. O:

P1150563

Potem se Leśna ją obczaiła i tu wyraźnie słychać, jak mówi „Kurna zróbmy coś z tą dynią” albo jakoś tak, bardziej po kocięcemu „Ojej jaka ładna dynia, zróbmy śliczną wycinankę”.

P1150568

I tera zmiana tematu, bo muszę wtrątnąć, ze Leśna jest już u siebie w domu, ma kocich kumpli i psa łestika, biały taki jest. I ma na imię Emma. No.

A tu Duży posłuchał Leśnej i zrobił coś z dynią:

widok za dnia:

P1150579

i widok w nocy:

P1150576

następnie zaś postanowili, że to mam być JA wyobrażony jako dynia i stuningowali jedno oko, cobym JA się objawił na dyni, paczcie:

P1150584

Reasumując: mamy dynię, nie ma Leśnej, ZuzannaCoJejNiktNieChce jest z nami, reszta bez zmian, kocięce konserwy się skończyły, bo Leśniej nie ma.  Zimno w tyłek na balkonie, tera my gromadnie ściekamy z parapetów w kierunku kaloryfera, taki klimat.

No. Obiecuję częściej pisać.

Reklamy

4 myśli nt. „historia pewnej dyni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s