Cukieras albo psikus. Albo Burmisia.

Wyszło, że Duża nam zrobiła ten psikus.

Mała helołinowa baba bez oka ze schronu. Bo wczoraj operowana, oko jej musieli wydłubać, bo miała całe chore i wywalone okropnie na wierzch głowy. Bolało ją pewnie strasznie takie oko. I teraz jest straszliwie brzydka. W sam raz na hellołin. Ma dwa miesiące i jest cwana. Dzień wystarczył jej na rozkminkę drzwiczek w drzwiach kibla. cwana bestia. Szacun.

Ma na imię Burmisia i SZUKA TRANSPORTU KALISZ – KATOWICE !!!!

Poznajcie babę Burmisię:

tak było:

CAM00873 CAM00879

A TAK JEST !!!! 🙂

P1150602 P1150609 P1150623 P1150625

szukamy transportu BARDZO WAŻNE !!!!

Reklamy

3 myśli nt. „Cukieras albo psikus. Albo Burmisia.

  1. życie zrobiło nam okropnego psikusa.. a miało być tak dobrze.. Burmisiu – do zobaczenia w lepszym świecie..jeszcze raz dziękuję Dag – nawet na te chwilę spędzoną u Ciebie – było warto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s