się życie plecie jak kupa w kuwecie

chciałem jakoś wesoło zacząć i z zamyśleniem trochę też. Bo się plecie smutne  i wesołe.  Jeden dzień się smutno płacze za Burmisią, bo umarła, bardzo w środku popsuta była, bo biedna i mała i nie było jak naprawić. Nie było naprawdę jak.  I nie ma Burmisi a już żeśmy DOM dla niej mjeli, taki na zawsze 😦 .

A potem, jak Duża się już wysmuciła za Burmisią, to umarła siostra Burmisi, co ją mjelimy też wziąć.  I nie zdążylimy.

A potem się zrobiło lepiej, bo ZUZANNA pojechała do DOMU i teraz się też trochu po tej wesołości smucimy, czy wszystko bedzie tam u niej dobrze. Pomyślcie o Zuzannie ciepło. Niech ma git życie.

A ja mam wjelki karton i póki co mje to zajmuje a do tego nowe cukierasy mam.

No i tak nam się plecie, jak kupa w kuwecie.

Szczególnie, że żem zjadł saszetę i może być ciekawie i intrygująco, jak Kefir mówi.

Zobaczymy, żeby tylko było wjęcej dobrego niż smutnego.

No.

Advertisements

3 myśli nt. „się życie plecie jak kupa w kuwecie

  1. Kociaczków szkoda, biedot smarkatych, Zuzannie niech w nowym domu będzie jak najlepiej. Wam i Waszym Dużym pewno się czasem za Zuzką zatęskni. Daleko pannica wyjechała ?

  2. Przykro… biedne małe… 😦 Ale cieszę się, że Zuzance się wreszcie udało 🙂 Trzymam kciuki za śliczną panterkę, mocno mocno! Na pewno będzie jej tam dobrze 🙂 Pozdrawiamy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s