Czarci czy też Czartkowy pomiot – ciąg dalszy

no i te małe gnojki wjelce chorują. Jeść nie chcą, smarkają, mięśni nie mają.

Mają imiona. Grosik i Szpulka.

Poza tym mają same problemy. Grosik ma mikroocze. Ja pierniczę, jaka nazwa. Znaczy mu jedno oko nie urosło tylko malusie jest. I zasmarkany, chudy i słaby jest.

Szpulka ma niewładny ogon z martficą czy coś, łapy się tylne jej rozjeżdżają, oczy ma chore i wrzeszczy i źle oddycha.

Codziennie jeżdżą do weta. Codziennie. Jutro będą Szpulkę wjelce badać, bo martwią się o nią, czy da radę.

Oba słabo jedzą, mają FSZYSTKO do jedzenia aż im zazdroszczę. I nic nie chcom.

Są strasznie biedne, jakby ich mamy kocie bardzo cieżko chorowały jak je w brzuchu miały, albo długo głodowały, albo jakieś genetyczne kłopoty były. (cokolwiek to jest, Kefir mówi że geny czynią kota – kotem, rzodkiefkę – rzotkiewką i dużych – dużymi, za diabła nie kumam)

Nawet te koty dziwnie zbudowane są.

Bardzo bardzo źle, że tyle takich bied jest. Weźcie pomyślcie fszystcy i wjelce sterylizujce i kastrujcie. Tak może być biedy mniej. Chorób i kociego płaczu. A jak już bieda jest, to niech domek ma, własny, choćby tymczasowy ale niech w schronie nie będzie dzieciństwowała.

Nasze maluchy nawet nie umją sie bawić niczym ani nie wiedzą , po co zabawki są. Smutne 😦

Advertisements

Jedna myśl nt. „Czarci czy też Czartkowy pomiot – ciąg dalszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s