Kefir chory.

Bardzo. Nie pomogły mu leki ani te rurki do łapy ani karma na zdrowość.

Dziś bardzo słaby był i mu serce nie chciało działać. Dwa razy do weta jeździli i chyba naprawili nieco Kefira. Boimy się. Naprawdę.

A mała Duża taka fajna, co lubi koty i bardzo o nie dba, i była DT Blinki tej tłustej co nie widzi – i właśnie  ta mała Duża ze Świdnicy zrobiła Kefirowi pocieszankę, paczcie:

11272175_917551668308701_1340240095_n

piękne to, żeby tylko pomogło, nawet mje zależy na tym. Też mam serce, może takie dziwne i inne ale mam. Powaga. My to taki tim, musimy być razem. No.

Reklamy

11 myśli nt. „Kefir chory.

  1. Ej no, Kefir, nie daj się! Igła i Venflon (co maja przechlapane, bo w Myszkowie!!! mieszkają) mocno trzymają za Ciebie łaputki. Iglak śmiglak nawet w obliczu powagi sytuacji ciszej śmiga…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s