świąteczne rozstroje

Po mojemu świąt może nie być. Albo mogą być. Mi obojętnie.

Ale mje mrozi jak słyszę, że styczeń jest miesiącem wyrzucania prezentów. Żywych prezentów… piesków na przykład. Kociaków nie ma o tej porze roku, bo to by była masakra, jakby były.

Schrony są pełne tych różnych co były śliczne i puchate a tera som duże i robią siku na dywan.

Albo się komuś  chce spać w sobotę a nie w deszcz wychodzić na spacer z psem. To się odda komuś.

Za słodko z tymi mikołajami, choinkami. A w tle zimny boks w schronie.

Może ten rok będzie lepszy? Co myślicie?

 

 

Advertisements

4 myśli nt. „świąteczne rozstroje

  1. No cóż ,jak zwykle trafiłeś w dziesiątkę poruszając ten temat. Smutne to ale ludzie są nieodpowiedzialni:((..bo dzieci chcą pieska ,kotka ..a potem okazuje się że to nie tylko przyjemność ale i obowiązek i co zrobić najlepiej się pozbyć:((Pozdrowienia od mojej szóstki koteczków najstarszy Rokita ma 10 lat od Gułki Szarusi Felicji (ze schronu) Amelki(ze schronu) i rozrabiaki Tofika wszystkie niewychodzące i śpiące w moim łóżku:))))))))

  2. To normalne, że dziecko chce psa lub kota, tyle że to nie powód, żeby pies czy kot trafił do domu, bo to dorośli biorą odpowiedzialność za żywe stworzenie, które NIE JEST ZABAWKĄ. Moi rodzice prawie zawsze mieli psa, choć był długi okres, kiedy psa w domu nie było. W wieku wczesnoszkolnym chodziłam wtedy codziennie do naszej dobrej sąsiadki, żeby wziąć jej psa na spacer. Kochałam tego psa, do tej pory świetnie go pamiętam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s