Dywan zbrukany i dentysta na horyzoncie.

 

 

Trochę Was zaniedbałem, ale kurczę jest nas tera czforo i jest z nami podobno zarąbisty kołowrót czy coś.

Ja jestem w porzo, trochę się drę, jestem nieszczelny, sami wjecie, no bolą mje stawy i biorę se leki. No i wciąż mje się wydaje, że za pięć minut będzie wiosna i każę sie wypuszczać na balkon i wracam, bo wjosny nie ma.

Kto jeszcze tu jest: tusta Zuzanna, ona się posmarkała, leki brała jak wiecie, darła się i zrobiła się czujna jak zajonc. Ale już jest git i chyba tuścieje porządnie nadal. 4,5 kg waży.

Dziś my jak codzień nie chcieli jeść wykwintnej karmy z wjelką zawartością mjęsa. I nagle Duża paczy – miska w kuchni pusta, ucieszyła się, że Zuzanna zjadła, bo siedziała wcześniej przy misce. A potem paczy a tu Zuzanna żre na dywanie cały kawał konserwy i se ciąga po wjelkim czystym dywanie. Nim zdążyła zabrać, to w inny kawał wdepła i kopła i tera my mamy brudny dywan i podłogę do mycia i kapeć Dużej też. A po paru godzinach tusta Zuzanna wąchała szalenie dywan w tym miejscu co była konserwa.

Jak my są przy ważeniu, ile kto waży: Baba Milejdi rzyga i rzyga. I tylko 2,5 waży. Lekarz jom badał, w środku i w krwi i fszystko jest git, no może trochu anemiczna jest ale poza tym git. Czemu rzyga…? Nie wjadomo ale jej się paszcza bardzo popsuła i może to dlatego. Czyli my musimy jom do dentysty naszykować.

No i Bogdan.

My go zaszczepili, karmimy go i on naprawdę się stara chodzić, duuużo mu to czasu zajmje i nie wiadomo, co będzie i jak będzie ale my go pilnujemy, żeby się wzmacniał. Bardzo ważne jest, żeby on się ruszał i mjał bodźce. Dużo  bodźcuf. I ma. Ja go tłukę i on mje, ale tak zabawnie się tuczemy, ja tak lubię.

No to proszę bardzo o nas dobrze myśleć, mje znów chcą tyłek wytrzeć.

Reklamy

10 myśli nt. „Dywan zbrukany i dentysta na horyzoncie.

  1. Duża mówi, ze jej sie Rabcio od Ciotki Lidki przypomniał, że też rzygał i rzygał, i krew miał dobrą i wszystko dobra ale… zrobili mu usg i wyszło że ma kupę w środku, co jej tam tyle być nie powinno. Dostawał długo lactulose i psyllium i tylko jadł mokre i z oliwą. A potem zrobił 4 takie kupy, że Ciotka myślała że jej jaki człowiekdo kuwety nasrał. I weci teraz bedom pokazywać te kupy innym dla pszykłądu, co w kocie może siedzieć.

  2. Dagmaro, specjalistko od geriatrii, wielki szacunek:) Niezmiennie lubię Twojego bloga, trzymam kciuki za zdrowie i dobre samopoczucie jego bohaterów. Monika

  3. Jak przeczytałem, że dywan zbrukany, to myślałem, że ktoś się na niego zes… to znaczy defekował na niego. A jedzenie na podłodze to u mnie normalna rzecz (na dywanie nie, bo nie ma dywanu) – nie lubię jeść z miski, bo mnie w wibrysy trąca.

  4. U nas wyczyny Zuzanny pobił Matek, który wyciągnął kawał mięsa z garnka z wodą, przykrytego pokrywką i stojącego w szafce zamkniętej dodatkowo gumką. Zeżarł co mógł, a resztę wyturlikał dokładnie po całym domu 😀
    Teraz arystokracja je łapą i do pysia, a jak z łapy spadnie to kto by się przejmował. Na szczęście dywanów nie posiadamy i Duża nie używa kapci… włazi bosą nogą!
    Bogdan cudny!

  5. U nas Duża w surowe mięso kiedyś wdepła, co się rozmrażało niby wysoko schowane 😉 Bardzo się wszyscy cieszymy, że u Was coraz lepiej 🙂 Że Bogdana energia rozpiera i fajnie się bawi. Że Zuzanna zdrowa. I trzymamy kciuki za Milejdi, żeby rzygać przestała. Pomysłu nie mamy. Małe częste porcje też rzyga? Bo ona malutka. I za Ciebie Morfie kciuki trzymamy, żebyś zdrowo się trzymał! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s