miało być wzniośle i szumnie ale…

…. trza się zabrać za ważne rzeczy życiowo a nie za jakieś szumienie dostojne.

Sprawa jest. Milena, co jest dobra dusza, znalazła na wsi daleko daleko u siebie takiego kota. Na wsi jak to na wsi. O kota nie trza dbać, sam się wyżywi a pani po co to sterylizować, się potopi albo szpadlem do nieba wyśle, co nie?

No i Milena chce zadbać o nią, o tą kocią babę, żeby ją wysterylizować, z kasą ma Milena krucho, są bazarki na miau. A Baba Siwa siedzi u nas w kiblu i jest zadowolona.

Na razie. Bo jutro sterylizacja. Bo Baba na kotną wygląda trochu. By my chcieli jej jeszcze co tam do jedzenia dać na wyprawkę, żeby sobie żyła przy domu ale nie mjała niechcianych malców czy coś. Jakby kto chciał pomóc – proszę zaglondać na bazarki na miau.pl albo pisać mi.

Baba szuka też imienia.

P1170275

Bogdan jest zachwycony. Powaga, łazi za nią i grucha.

Reklamy

4 myśli nt. „miało być wzniośle i szumnie ale…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s