pęcherz i jego mjeszkańcy.

 

 

teoretycznie w pęcherzu mieszka mocz, znaczy siki. Czasem niestety mjeszka tam kamień albo piasek. Kefir mjał, może pamiętacie.

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2013/09/02/kamyczek-od-kefira/

A tera żem się dowiedział, że w pęcherzu mogą mjeszkać obcy. Powaga.

I to MILIONY obcych. Siku wyciągnęli Bogdanowi komiczną rurką, przez uprzejmość nie powiem, gdzie mu wtykali rurkę. Ale siki posłali do wjelkiego miasta na jakiś siew.

I z tego siewu wyszły żniwa w postaci miljonów bakterii jednego tam typu. I nawet porada była, co trza brać na te bakterie. Duża to kupiła i do tego jeszcze jakiś cud nad cuda na pęcherza z pjetruszką, żurawiną i bajerami i tera Bogdan musi czy razy dziennie to jeść.

Aż wytłucze opcych i przestanie nam lać, gdzie popadnie.

Bo chyba od tych bakterii tak sika. A chcecie obczaić, jak sika?

dlatego trza go natychmjast od obcych w pęcherzu uwolnić, bo nam pralka w kółko chodzi – pjerzemy wszystko.

No i Bogdan jest chory. A tabletki to tylko w jego ukochanym musie je. A my też lubimy tego musa i Duża musi musa kupować w dużej ilości.

Ja potem mam alergję i smród. Dlatego mje nie chcą dawać.

No to weźta pomyślta, jak kot nie leje w kuwetę to może mieć obcych albo inny tam kamyk.

A nie, że kot złośliwy. Nam kotom nie chce się być złośliwymi. Po co? To ludzka głupota.

Zdrowiej Bogdan, chłopie.

 

Reklamy

9 myśli nt. „pęcherz i jego mjeszkańcy.

    • no. Duża mówi, że jak Bogdan nie będzie jadł to mu „per reKtum” czy coś poda. Na razie spękał i się boi i je. Ale najważniejsze, żeby ten cud na bakterie żarł. No. Kibasa lepsza niż urinodol, no nie?

  1. Bogdan, ty się zastanów i grzecznie łykaj te swoje tabsy. Zastrzyki są znacznie gorsze! A to per-cośtam to dopiero musi być hardcore!!! Już sama nazwa brzmi złowieszczo!

  2. No, w sumie dobrze, że to tylko Obcy, a nie jakieś powypadkowe problemy 🙂
    Zdrowiej Bogdanie! Lecz się pilnie.
    Trzymamy łapy i pazury i czekamy na dobre wieści 🙂

    • dziękujemy wiernej „podążaczce” (bo jak przetłumaczyć „follower” ? ) ale my chyba SOM za ciency na taką konkurencję. Ale i tak się cieszymy, bo niech nawet nas niewiele osób czyta – ale jeśli komuś coś pomożemy, wyjaśnimy, albo poczuje, że nie jest sam z kocim problemem, albo kota adoptuje 🙂 to będzie nasz git sukces . Pozdrawiamy wiosennie, Ann 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s