konkursowa rozgrzewka majówkowa

dostałem nową obróżkę, z tjulowym kwjatkiem. Ze wstydu żem wlazł za szufladę w kuchni i się ukrywam.

Nim wyjdę, mam konkurs dla Was:

Pjerwsze trzy osoby dostaną prezent, ale trza poprawnie, znaczy dobrze, wyczerpujonco i prawdziwie odpowiedzieć na pytanie:

KTO TO? Ten na talerzu znaczy się.

P1120378

To jest rozgrzewka przed wielkim konkursem, co będzie niebawem.

Siedzę w szufladzie bo nie moge przez ten cholerny kfjatek.

 

Poezja sprzed lat. Mój debjut.

Jak Wam się sonet Zuzanny z ilustracjom podobał, to ja żem poczuł się zazdrosny i żem znalazł na jednym takim forum wjersze, co o mje są.

Dawno temu, z sześć lat chyba w 2009 roku, się wywjązała dyskusja o moim chodzeniu na balkon i że mam brudne stopy i syf potem robię, bo jesień i błoto tam są.

No i ja żem polemizował wjerszem z jedną forumowiczką, co tu też jest i zagląda i może pamjęta? Hę?

No to lecimy, jak mi wtedy  zalecono, cobym nosił kalosze na balkonie to żem czasnął poemat:

nazywam się Morfeusz
i bardzo ciocię proszę – zostawmy te kalosze
duża nowinki lubi i mnie to wkrótce zgubi
przyniesie butki cztery i wzuje bez kozery
na stopy moje czarne i życie moje marne
się stanie w tym momencie
sikorki – wierzę święcie- będą wręcz rechotały, kalosze zaś spadały
i spacer mój wieczorny stanie się wręcz potworny
nie!!! niech odejdą proszę, znienawidzone kalosze!

A tu odpowiedź o owej forumowiczki. I dalej – ja na czerwono a Ona na zielono.

Kalosze, rzecz wyklęta,
niech nam się już nie pęta,
bo każdy przecież wie,
że kocie łapki dwie,
no a najlepiej cztery,
rzecz jasna, bez kozery,
najlepiej się poczują,
kiedy bamboszki wzują.

kalosze czy bambosze
obydwu ja nie noszę.
a jestem w kwiecie lat
me oko błyszczy tak
że panny mdleją rzędem
następne biegną pędem
w bamboszach czy w kaloszach
dostanę od nich kosza!
Dbając o urok własny
odrzucam bucik ciasny!
Odrzucam też kalosze
i zgińcie wy bambosze
Prawdziwy KOT nad KOTY
ma zawsze bose stopy!

Czy czarne łapy w błocie
przyciągną ślicznotki kocie?

ja balkon przemierzałem,
ja stopy unurzałem
w błocie
dla moich panien
lecz jak bez śladów błota,
gdy najdzie je ochota
znaleźć
mnie będą mogły?
zamierzam więc bez przerwy
choć wam to szarpie nerwy
balkon
przemierzać boso

Chodzenie boso zimą,
póki mrozy nie miną,
może być niebezpieczne,
tak więc koty stateczne
wcale się nie buntują
i trzewiczki sznurują.
Bo cóż najmilsza panna,
gdy z wieczora i z rana
wciąż pęcherz szczypie i boli?
Brak chęci do swawoli,
brak siły do rozkoszy –
– gdy się nie nosi bamboszy.

bambosze czy kalosze
tych nigdy ja nie noszę
mam sekret jeden wielki –
na puste me „bąbelki”
zakładam w zimne dnie
choć wstyd pogrąża mnie
cieplutkie, grube wielce
GACIE we wzory w serca

We wzory w serca gacie –
– i oto sekret znacie,
jak panien zdobyć grono
i zdrowym być – wiadomo!

i takie w serca gacie
ukryją brak ekhm…w temacie..
w temacie tym wstydliwym…
żem kocur nieprawdziwy

Znaczy to jest mój debjut i ja żem był pierwszy. No. A współautorka tej bitwy na rymy się przyzna? 🙂 

ćwiczenia umysłu i aranżowanie wnęcz.

i niespodzianki będą ! DWIE!  Obie WJELKIE!

Żem nie mógł wytrzymać i musiałem napisać. Ale więcej nie napiszę.

Jakby kto pytał jak się mam – no lepiej. Mje nie boli i mam ochotę nawet walnąć kogo z plaskacza.

Ale bende brał leki jeszcze na to niebolenie i naprawianie.

Duża mówi, że do pokonywania starości ważne som bodźce na umysł. Dlatego żem zwalił ze stołu wszystko co było i żem patrzył umyślnie jak  spada. Baba Milejdi też tak umysłowo pracowała, że wszystkie metki od takich nowych pluszaków po domu rozniosła i się darła przy tym.

To takie rozwjązywanie krzyżówek w naszej kociej wersji – głowa w formie jest od tego.

Młodzi nie kminią, Zuzanna zeza zrobiła a Bogdan piszczał jak mysz zdeptana o żarcie.

Bogdan waży 4,5 kg, Baba Milejdi 2,8. Reszta się nie dała zważyć, żem gryzł, a Zuzanna uciekła.

Aha – z tustej baby jest pociecha, bo zajmuje się upinaniem firan i dba o estetykę:

 

Duża jest zdania, że aranżacja nie wyczymie długo.

No to czekajcie na niespodzianki.

żem się posypał.

i musiałem odwiedzić weta.Boli mje w kręgosłupie i w jelitach i mje robienie kupy nie wychodzi i boli.

Leki żem dostał na te jelita i tera mi lepiej jest, a kości to mam stare i popsute. Bo my się tak samo jak duzi starzejemy. I też nam w stawach chrupie albo zęby nam wypadają albo nam pamjęć szwankuje i takie tam. Dlatego żem poszedł do lekarza. Lekarz się mje boi i fszyscy też. Ja żem wrzeszczał ale się udało co się mjało według nich udać.

Muszę wrócić do formy, bo zwykle morduję mojego nowego sparing partnera – Sponge Cata znaczy po polsku gąbkowego kota. Są sceny brutalnej akcji – paczajcie:

Jak ja się tak leczę na tę moją starość, to bym chciał, żebyście pomyśleli, czy Wasze zwjerzaki nie mają tez starości. Różnie ona przychodzi. Na przykład wjem, że wielkie psy takie ciężkie jak mój Duży, to się szybciej starzeją. Trza obczajać dokładnie, czy wszystko git z nami.

Coby my mjeli dużo dobrego czasu razem. A tera pokażę Wam dobry czas w naszym wykonaniu:

P1170477P1170476P1170472P1170467

chyba se dacie radę bez podpowiedzi, kto jest kto?

 

Niedziela. Se film obczajcie.

Siadamy na kanapie, poduszki nie mam, bo zapjeczętowałem i jest wyprana, ale se i tak siądę i obczajamy film.

Część z Was film widziała na fejsie, ale nie każdy tam jest, to pokażę.

Bogdan i jego postępy i takie tam. Tera pracujemy nad duszą Bogdana i jego łbem czy coś. Nad moim pracowali i żem jest tera uosobienie spokoju i kąsam rzadziej. I mniej wyję.

To może i Bogdan nie bendzie taki strachliwy i sikający. Na razie jest git, tablety zjada z pasztetem i nie sika ani krfją ani poza kuwetę. Dużej przypomina niedźwjedzia himalajskiego i mów do niego „MISIO”. No to tu film:

a tu jakby kto zapomniał, jak było kiedyś: http://glosemzwierzat.pl/adopcje/nasi-podopieczni/koty/bogdan/

se paczcie. A niebawem będzie o mnie i o moim nowym zajęciu w kolorze jeloł czyli żółtym.

Starsza pani chce tańczyć.

Jakiegoś brejk densa chyba. Sami popaczycie.

A ja WZYWAM 🙂 konkursowiczów, co nie podali namiarów i informacji gdzie słać nagrodę wyróżnieniową – coby się ogarnęli i raz  raz dali. No. Bo inaczej ja nagrody pozrzucam ze stołu i Zuzanna wrzuci je pod szafę i tyle je widzieli.

Sevenek, panny dwie, milena, zabers i Mjeczysław – raz raz mje pisać.

A tera film:

sam żem se zgotował ten los.

No – jak obiecałem trza konkursa rozszt.. rozstży ROZWIĄZAĆ. No.

Dostałem 13 zgłoszeń. To sporo, bo zadanie trudne no i pisać trzeba i czasu mało było, ja wiem, niełatwo.

Tak jak dziś jest czynasty dzień kwietnia tak mam 13 zgłoszeń. Duża nam się tego dnia co rok starsza robi. To dobra okazja, coby poświętować.

Dlatego decydujemy tak:

Każden wygrywa prezent od nas! Powaga. Proszę nam napisać na mejla kefir@mailplus.pl adresa i dostaniecie prezent od nas. KONIECZNIE piszcie.

A te główne nagrody – trzy to ja podzieliłem tak:

PJERWSZA:

Thorkatt – bo dawne czasy opisała, co ja ich nie pamiętam (bo mje nie było tam) i nawet Duża ma problem z pamiętaniem, a Thorkatt jak ten śfjadek historii i kronikarz normalnie mje powaliła szczegółami. Ta stara Baba to była Mrunia – wjelce stara i groźna baba o wyglądzie kociaka. Taka ściema niby.

DRUGA:

anabi – bo morfocentryczność wejdzie mje tera do słownika i zatyczki pamiętała a Duża jeszcze czasem je znajduje pod meblami. Anabi – Wasyl ma git dom, na rękach go noszą – dosłownie – bo lubi. Jest wielki, ma kumpelę Foksę i go lubią.

CZECIA:

Paulina – bo Zuzannę potrafiła odmalować jako miłą a wiadomo, że Zuzanna jest tusta i zezowata. A jak była mała była brudna i miała zalepione oczy – ohydka a nie „mała Zuzanka”. Poza tym obsikała Dużego w schronie. Możesz se ją wziąć. Ja tak mówię, Duzi pewnie nie dadzą.

I reszta nagród też dla Was:

Sevenek – bo wpis o mje jest i podziwu dla mje dużo. Lubię to jak kaczusię.

Panny Dwie – bo mje się serce ścisło na wspomnienie o Grosiku…

Wtenczas – za wątek arystokratyczny połączony z wpierd..em :). Lilka – ty żeś też arystokratka z Festung Breslau. Jak Kefir!

Milena – za kocimiętkowe ciepłe wspomnienie o Nelly, co miła żyć tydzień a żyła rok.

eplich – bo żem się poczuł mądry i inteligentny. Miło, ze mje tak postrzegacie znaczy widzicie.

sonata – za dostrzeżenie (rany ale jazda z tym słowem) odcieniów czarności. Bo som i jest ich dużo. Za Milejdi to ja tam nie dziękuję. Zabrała mje plamę słońca.

Baltimoore – za bolesnom do dziś prawdę o końcu epoki…No. Trudno mi było ogarnąć się bez niego.

Mjeczysław Naczelnik – za braterstwo dusz. TAK. Ty mje rozumiesz.

zabers – za historię co była początkiem wszystkich innych historii. Kredkiszon – git imię! Jaka ona była?

Ogonek – za dostrzeganie uroków dojrzałości i za uznanie tUstej Zuzanny za kobiecą (to już jest sajns fikszyn) . I za Maćka 🙂

 

No. To teraz tak: Wy piszecie maile, ja ogarniam nagrody i jak kto chce, może Dużej życzenia złożyć, bo jęczy, że już ma z górki.

Problem to mam ja, bo mje nogi nie niosą i dziś żem nie mógł na krzesło wleźć. Ona włazi, wjęc niech nie kwęka.

Dzięki za zabawę 🙂 Mam nadzieję, że Wam się moje niespodzianki spodobają.

 

 

 

 

Kombinujcie!!!

Robię Konkurs. Czyli wymyślę, co macie zrobić, Wy to zrobicie, jak będziecie chcieli a ja sam se wybiorę, co mje się podoba i nagrodzę.

No to tak: Nagrody som trzy,

pierfsza za najpiękniejsze wykonanie zadania konkursowego:

25 torebeczek jedzenia josera, w każdej torebeczce 60 g – ze trzy rodzaje pomjeszam własnymi łapami.

i druga i czecia: w każdej po 15 torebeczek z karmą josera, też pomjeszam – kaczusi nie mam, ale mam inne, też dobre.

Wyślemy tym, co wygrają. Możemy też wysłać komuś potrzebującemu, jak ten, co wygra, będzie tak chciał.

Wjęc tak – Duża ma we środę urodziny, to się musimy obrobić do środy.

Zadanie jest takie:

Kto z nas – rezydentów, obecnych, byłych tymczasów albo i tych, co za Tęczowym Mostem – no kto z nas zapadł Ci w pamięć najbardziej i dlaczego?

Piszcie w komentarzach do tego wpisu. Oceniał bendę JA ale to nie znaczy, że macie o mje pisać.

Ja idę liczyć te paczuszki, żeby były już nagrody a Wy obczajajcie w pamjęci i twórzcie odpowiedzi.

Czas jest do środy do 12:00.

P1170431

 

To co? Przyłączycie się?