XS kontra XL. Ptaki kontra nietoperze.

My rozpatrywali ostatnio kwestję, czy kamera pogrubia czy nie. Na dowód my mam fotę, jak leżę ja i Baba Milejdi. No i czy widać różnicę?

Baba 2,5 kg

Ja 6,9 kg

No widać?

P1010651

Mnie się zdaje, że nie widać. Obmyśliliśmy, że to kwestia ustawienia się i pozowania. To na pewno tak jest przy modelkach. Można się ustawić i być tustym albo się obrócić trochu i niby być XS.

I tera paczcie, my się inaczej ustawili i tera widać kto jest iks es a kto iks el.

Żem zapomniał brzuch zawinąć pod siebie. No nic. I tak jestem Morfik słoneczko.

A propo słoneczka – jest i się wulkanizujemy. Nawet Bogdan wychodzi i Baba – to ich pjerwszy sezon na balkonie.

Telewizor działa, ptaki som.

P1010664

Kruszą trochu na balkon i kupają, Duża sprząta ale żem się wczoraj i tak w tym wytarzał, wściekła była i pytała, czy ja jestem pjes, żebym się w kupie tarzał.

Wieczorem latają koło nas nietoperze.  Powaga. Nas to nie interesuje, ale Duzi siedzą z nosami w górę i nic tylko „pacz, leci”, „o tu przeleciał”, „o dwa są”.  Też by se pewnie zapolowali.

Szykuje mje się niebawem wielka niespodzianka, żem widział, że niebawem będzie.

Czekajcie cierpliwie.

 

Reklamy

12 myśli nt. „XS kontra XL. Ptaki kontra nietoperze.

  1. Widać od razu, że zdjęcia obrabiane w Photoshopie – tu pogrubione, tam odchudzone 😉
    A niespodzianek to ja się raczej boję. Jak ostatnio Duża powiedziała „No Klakierku, dziś będziesz miał niespodziankę”, to się skończyło wampiriadą czyli pobieraniem krwi. Mojej, oczywiście.

  2. Jasne, że to wszystko sprawka kamery. Morfie, jesteś akurat! A Milejdi (zdjęcie na zielonym tle) została kamerą jakby wychudzona.
    Nietoperzy zazdrościmy!

    • my mjeszkamy w centrum miasta. Z okien widać ratusz tego miasta nawet. A z drugich okien widać nietoperze, a co lepsze – KOGUT mieszka po sąsiedzku i kury. Nam on pieje. A parę ulic dalej jest dużo gdaczącego drobiu. Takie mjasto. Powaga. Niegdyś wojewóckie.

      • U nas w centrum miasta też są nietoperze 🙂 Wojewockiego;) A my mieszkamy z boku, więc nie ma 😉 A tak naprawdę, to ich wcale nie widać jak w tym centrum. Bo Dużej się przypomniało, że przed naszym urodzeniem okazało się niespodzianie, że mieszka z nietoperzem na pokojach. Biedny był ten nietoperz, miał coś ze skrzydłem. Duża obdzwoniła gdzie mogła i w końcu znalazła miejsce, gdzie go przyjmą. Ale mały był bardzo sprytny i zasuwał na łapkach, nie dał się złapać i wyszedł szybko przez balkon (skąd wiedział, gdzie balkon? jak wyszedł całkiem skądinąd). Duża wybiegła z domu, ale go nie było.

  3. Morfiku my też kochamy nietopyrki bo to takie latające myszki som 🙂 u nas to latają wieczorem nad głowami bo se ćmy łapią .Kiedyś taki mały bidul przylepił się do lepa na muchy i takie delikatne cuś jechało z tym lepem do weta coby uratował bo toto takie delikatne jest i baliśmy się sami odlepiać .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s