szelest koi nerwy.

Tyle wrażeń żem miał wczoraj, że moja celebrytowa psychika musiała się ukojić.

Żem dostał z bazarku charytatywnego na koty taką matę edukującą. Dla ludzkich młodych ona jest.

Takie młode se leży i maca matę a w macie coś szeleści, piszczy, grzechocze i ludzkie młode się edukuje jak ta lala i się cieszy.

Taką żem dostał i na razie spuściłem wpiernicz tej rybie za szeleszczenie i żem usnął dla ukojenia nerwów. Jutro dokończę edukowanie się.

P1170434

żeby nie było – będzie znów niebawem niespodzianka, zwjązana z tymi małymi woreczkami z chrupami. Tym razem będzie to niespodzianka dla Was, znaczy dla Waszych kotów.  Obmyślam szczegóły.

 

Reklamy

6 myśli nt. „szelest koi nerwy.

  1. Ta mata to jakaś mocno skomplikowana. Edukująca! Hmmm… Czyli ona ma edukować, że jak ktoś za bardzo szeleści, to dostaje wpiernicz? Jak tak dobrze pomyśleć, to coś w tym jest…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s