Stepy dywanowe, kłaczysto burzanowe.

 

Sonet Zuzanny. Trochu pod wpływem wieszcza Adama M.

Wpłynęłam na suchego przestwór oceanu,

Kosz nurza się w czerwoności i jak łódka brodzi,

Wędka mje się zaczepiła,  śród kłaków powodzi,

Wyciągnę łup  łapą, tam mysz jest z barchanu.

https://drive.google.com/file/d/0B4tfb1sHxTQ8eFFVZGRoNmx0MXM/view?usp=sharing

 

Klikamy link i bendzie film.

 

 

Advertisements

9 myśli nt. „Stepy dywanowe, kłaczysto burzanowe.

  1. Myśmy się już stremowali nieco, bo nam się zdawało, że cisza się przeciąga i prawie już zaczynaliśmy się martwić. A tu niespodzianka! To była cisza pełna skupienia, po której Zuzanna stworzyła Poezję. Tak Zuzanno, twórz! 🙂

  2. Rudek do Zuzanny
    Tak sobie myślałem
    Co z Ciebie wyrośnie
    Czy śliwa na wierzbie
    Czy grucha na sośnie
    A może motyl modraszek
    Lub niebieski ptaszek
    No bo przecież nie Baba atleta
    I tak myślałem,kombinowałem
    Lecz głowa już nie ta,więc na poprawę pamięci zżarłem kotleta
    Nic nie pomogło no głowa nie moja
    Podobno brakuje mi jednego zwoja
    A może w mym łbie już jest galaretka?
    Już wiem już wiem
    Z Zuzy wyrosła nam Git Poetka 😃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s