wjelkie święto, malusi wielki problem.

no było tak – najpierw my się lenili – dosłownie i w przenośni, ja żem se wył, Bogdan coś tam mordował, Zuzanna szczekała do piłek a Baba spała.

Potem Duża mówi, że idą na spacer i takie tam świąteczne brednie. Zamiast mje wypuszczać. Ale dziś zimno, to mi i tak się nie chce na podwórko.

No i idą. I dzwoni telefon a to taka Duża, co znalazła malusiego kota. Z oczami zamkniętymi. Matka była – o matce później, dwa małe były zimne bardzo i nie były żywe, on leżał na nich też zimny. I jeszcze dwa były ale żywe. Kocica była. Nie pytajcie, jak wyglądała, bo moja Duża to na przemjan religijne i przekleństwowe słowa mówiła.

No nic. O tego zimnego sztywnego szło. Żeby go jakoś odratować, bo nawet nie drgnął. I Duzi poszli tam do tego klopsa. Karmić, butlę zanieść i takie tam. Tamta Duża zna się git na fszystkim i może jej kocica małe przytuli.

Potem trza obczaić, jak te pozostałe dwa małe i potem trza kocicę uratować. A ludzie se tam blisko mjeszkają, z okna paczą i mówią „pani, ona tak od miesięcy chodzi”, „karmimy, ale ona w takim stanie, że nie dojdzie do miski i inne jej zjedzą” i se zamykają okno i idom telewizję oglądać czy rosół wciągać.

Zobaczymy. Dziś wjelkie święto, więc w tym mieście nie ma NIKOGO, kto by pomógł albo sprzedał bebisiowe mleko albo co. Duża zawsze się obawia takich dni.

Trzymajcie kciuki za klopsa. I za tamte. I za matkę kocicę. I tamtą Dużą, co przez płoty z betonu się drapała coby ratować.

 

I to pamiętajcie – sterylizujcie…

6a92782eed59ebc8med

EDYCJA – mały klops nie żyje….   😦

 

 

Reklamy

12 myśli nt. „wjelkie święto, malusi wielki problem.

  1. Jeśli mogę dodać – sterylizacja to mało. Trzeba kastrować. Bo co z tego, że młodych nie będzie jak kotka dostanie ropomacicza np?

    • oczywiście, że tak 🙂 hasło „sterylizacja” i inicjatywa „powszechna sterylizacja” właśnie tak to rozumieją a potocznie takiego słowa używają.
      Ovariohisterectomia to jedyne wyjście.

  2. Ehhhh 😦
    Wczoraj byłam u Agn…15 klopsów dwutygodniowych + 8 cyrkowców juz samojedzących. Hekatomba kociąt. Plus cała reszta hospicyjnych 😦

  3. Duża się cały czas zastanawia, co by było, gdyby prawnie wprowadzić obowiązek sterylizacji. A jak ktoś chce rozmnażać, to pod kontrolą. Pewnie by udawali, że to nie ich koty. Ale i tak to robią.
    A najgorszy będzie pierwszy weekend wakacji, kiedy wyjazdy na wakacje masowo się zaczną 😦

    • udawaliby 😦 tak jak ze szczepieniem p/wściekliźnie na wsi – każdy pies w obejściu „panie, łod somsiada przylozł” a jak kogoś ugryzie (przypadek z życia wzięty) to nagle znika….

      • Poza skąpstwem i lenistwem to jeszcze jest „życie zgodne z naturą” 😦 a nawet martwienie się, że po sterylizacji „kotów zabraknie” 😦

    • ERYK chłopie z torePki – o Tobie nie pamiętać? Najlepjej pamięta Zuzanna, co Cię tłukła i dręczyła i płakałeś a jak przestała, to żeś sam leciał do niej :).
      A wczoraj Duzi Cię wspominali! Mówili, jak byłeś tak mały, że z kuwety na łeb żeś wypadał. Ale dzielnie żeś z niej korzystał. Se na ogon sikałeś, po tygodniu żeś wyczaił, że czeba ogon spod brzucha do tyłu wytknąć. Git gościu żeś był.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s