polowanie na Trójkę, medialne popisy, było nas trzech i znów nas troje.

 

 

Trójka to nie stacja radjowa czy tam co tylko ta kocica, co żem pisał – miała małe koty i fszystkie umarły. A w ubiegłym roku to miała trzy razy po kilka klopsów i nie ma ich i umarły.

To Duża mówi z taką nowo poznaną Dużą – że polować będą. Na razie przynęcają okoliczne emerytki, coby ich przychylność czy pochylność zdobyć. No i polowały dziś i nic i tera następna runda w poniedziałek. Weźta za nas trzymajcie kciuki.

Trzeba babę upolować, coby mogła normalnie chodzić i żeby po prawie dwadzieścia klopsów nie umjerało co roku. Ważna rzecz i kto tego nie rozumie i nie chce zrozumieć bez serca jest. Dobrze, że przychylność emerytek już prawie zdobyta dzięki tamtej Dużej. Git.

No i tera tak: my chcemy, żeby o nas ludzie wiedzieli. Bo nasza Duża robi git rzeczy porzy… pożyte.. FAJNE i niech ludzie wjedzą, że można pomóc zwierzakowi.

To o nas napisała gazeta:

my wjelce dumni się zrobiliśmy a najbardziej Zuzanna, bo jest na zdjęciu. No.

A kiedyś jej nikt nie chciał i nawet ją wyrzucili z domu do schroniska. Bo dywan za DWA tysiące obsikała.

A taka jest gwiazda zezowata, no nie?

Jak chodzi o mje, to znów mnie nosi z tego starzenia się i jestem nieznośny.

No i ważna sprawa – Bogdan pojechał do Domu Tymczasowego do Poznania, żeby tam domu szukać. Dom dobry, będzie dbał i niech Bogdan znajdzie to swoje mjejsce na ziemi. Duża dała mu wielką wyprawkę i podusię w kropki, co my ją wszyscy lubimy. Ale niech ma.

No pojechał, Duża chlipie ze strachu. Pomyślta o nim ciepło.

 

 

Reklamy

13 myśli nt. „polowanie na Trójkę, medialne popisy, było nas trzech i znów nas troje.

  1. Świetny artykuł, super zdjęcie 😀 Zuzannie do twarzy w zielonym 😀
    Przy okazji pomyślałam sobie ile tysięcy zasikał Czaruś i Baltazar i jak strasznie chciałabym, żeby Czaruś zasikiwał dalej… Niektóre ludzie są beznadziejnie gupie, że im kocie sikanie przeszkadza.

    Powodzenia dla Bogdana, niech znajdzie najfajniejszy domek na świecie 😀

  2. Morfiku trzymam kciuki. Oby się udało. Stop umieraniu bez sensu w głodzie i zimnie i bólu i strachu.
    Zasikane – to do pralni albo pralki. Chyba po to są. Ale najpierw dowiedzieć się dlaczego sikają gdzie indziej. Moja pierwsza koteczka, która mnie wiele nauczyła, Dziunia, Baghera czyli, bo czarniutka jak Ty, sikała na wszystko co nie leżało na swoim miejscu. Jak płaszczyk nie w szafie to siku, jak torba walnięta na podłodze – siku. I tak się nauczyłam porządku. Super, nieprawdaż 🙂

      • T. w starszym wieku też piętnował bałaganiarstwo: buty na podłodze, jakieś rzeczy wyjęte z szafki w kuchni na podłogę (o kolanko hydrauliczne chyba chodziło). Kotka mojej ciotki napiętnowała torbę podróżną gościa, niedbale zostawioną na podłodze. W inny sposób obecne rodzeństwo piętnuje nadmiar rzeczy (zajmując się nimi), co Dużą wreszcie nauczyło porządku. Po prostu Kot nie lubi bałaganu.

  3. Kciuki za Bogdana niech ma najlepszy dom.Moja Amelka też ze schronu obsikała wszystkie krzesła:)))no i co wypralismy:))to grubsze też było jak tylko spojrzał na nią inny kot ale dajemy rade i jest coraz lepiej po 16 miesiącach pozdrowionka od mojej szóstki dla Was

  4. To Bogdan już nie mieszka z Wami? Żeby traumy oddzielenia nie miał i do różnych ludzi się przyzwyczajał? Trzymamy kciuki za dobry dom 🙂

    Wasza Duża – w czyn przekuwa marzenia. Co tu dużo pisać. Szacun. I my pamiętamy, jak denerwowała się przy Syrence, że w jej mieście nie ma fizykoterapii. Trochę czasu minęło i co? Jest! 🙂
    I dziennikarz fajny, co upublicznia takie sprawy, a nie takie, co by nagłówek atrakcyjnie wyglądał.

    Sprawę zsikanego dywanu trudno skomentować, więc my (prawie) zmilczymy. To jest problem ludzi, co mają plastikowe mieszkania i kot im się zamarzył, żeby ładnie prezentował się na kanapie (24 godziny) albo jako zabawka dla dziecka. Od takich ludzi, my, ludzie i koty, uciekamy!

    • PS : I my poznaliśmy taką „osobę” ostatnio, że Duża Wstrząsnjęta była przez co najmniej dwa tygodnie. Taka niby miła, niby delikatna, niby wykształcona (jeśli to cokolwiek znaczy), co deklaruje, że kocha zwierzęta. Jakby wiedziała, co ma mówić, to by przekonała do adopcji, jakby taka gdzie była. A ona patrzy na naszego Seniora i podziwia jego profil (Duża zerknęła, że faktycznie ładny). A ona niespodzianie pyta Dużą, czy NASZ Senior by się do niej przyzwyczaił? Nasz Senior jest nasz, nie do adopcji, ale samo wyobrażenie biednego, starego, o nie najłatwiejszym charakterze kota, trochę nieszczelnego, w nowym domu z powodu PROFILU, Dużą zszokowało. I jeszcze my się dowiedzieli, że ona ma koty, co je porzuciła pod czyjąś opieką, teraz będzie mieszkać gdzie indziej i nowy kot jej się marzy.
      A teraz tamta ona się na nas obraziła i my są szczęśliwi z tego powodu.

      • dopóki będą traktować zwierzaki jak rzecz, tablet czy torebkę – to tak będzie…. Duża w tym „zasługa” kościelnej gadki o braku duszy. Dusza – masz czy nie masz – wisi mi to. Ważne, że boli zwierzaka tak jak mnie, że zimno mu i źle, że tęskni – tak jak my ludzie.

      • Niestety masz rację. Zdaje się, że papież Franciszek coś prostował w tym temacie i gromy się na niego od „wiernych” posypały. Szkoda, że nie pamiętają, że „pycha pierwszym krokiem do upadku”.

        Życzymy Bogdanowi jak najlepszego domu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s