ukojam se nerwy znaczy relaksuję się.

Duża czytała, że wjelce w zieleni się koją nerwy i se można wypocząć myślowo.

Poczytała i pobiegła do sklepu, co go pilnował wielki jak ja kocur. I tam u tego kocura kupiła mje ogromne donice z trawą, taką co lubię na podwórku jeść, a ta jest czysta i nie sikały na niom psy czy coś.

Ładny mje się zielony zakątek zrobił. Z takim mjętkim chojakiem, żebyśmy się nie pokłuli.

No i jeszcze trwa wojna z mszycami, ale to wyżej przy barierce i tak, żeby nas nie dotkło żadne wojenne działanie ani oprysk. Nie martfcie się, Duża pilnuje porządku.

a to ja i mój kącik ukojenia.

P1170608

dobra trawa. Se rzygam też nią i mam duszę spokojniejszą od tego, czego i Wam życzę.

 

Reklamy

5 myśli nt. „ukojam se nerwy znaczy relaksuję się.

  1. Morfie no trawa jest pyszna 🙂 i to rzyganie super jest.Rudy miał gorzej bo jemu tyłem cała kępa wyłaziła i Duża musiała to przyciąć bo szorował chudym doopskiem po podłodze.Następnego dnia wylazło no i dalej żre tą trawę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s