Czarni w potrzebie i jak ratować dzikie.

Tak żem jest zagoniony i nie ma czasu w kuwecie pogrzebać.

Bogdan – żem chciał Wam przypomnieć jego no i to, że domu szuka. Mieszka sobie w dużym mieście Poznaniu, jest miły, se wyobraźcie, że nawet nie jęczy o jedzenie jakieś specjalne, nie wybrzydza, miauczy i go Miauczek nazywają. Śpi na naszej podusi w grochy, co dostał na wyprawkę. Ma tam wjelce git – no sami paczcie:

13342081_1356271917732915_947929015_n

On jest chyba ten pod donicą. Piękny taras ma i se nocą tam siedzi i się gapi.By ktoś pokochał kurna no, co?

Poza tym czarni mają zwykle pod górkę – tam w tym Poznaniu to dla trzech czarnych czeba Domu Tymczasowego raz raz. No nie dla wszystkich razem, ale trzech ich jest.

Jakby kto chciał – to może se obczaić tu:

a my też już dali wyniki konkursu do Josery, pewnie jak kto podał adres – to mu prezent mały wyślą 🙂 A nie podali adresów jeszcze – Kocia Lady, Grubcio, zabers – dawać mi no! Na maila, no!

A jak kto napisał, że dla poczebujących, to on już tam coś ze mną wspólnie wymyślą. Dam Wam znać.

A teraz jeszcze tak: Duża znalazła małego ptaszka, zupełnie nie było tam gniazda ani dżew.

P1170655

Skąd się wziął? Chciała ratować, grzała, Duży zrobił siekane jajeczko i szykował już wypaśną kolację dla Niuniusia, bo go tak nazwali. I on się grzał i nawet kupę zrobił ale był niemrawy, chłodny i im umarł. I Duża się popłakała i mje było też przykro, bo jużem widział, jakby my mjeli komicznego ptaka. Jakby on przeżył, by Duża na drugi dzień pomocy szukała, bo już nawet znalazła w dużych mjastach taką pomoc a tak to było smutno i Duży dostał do makaronu to jajko posiekane.

Tak poza tym to jak taki kurdupel ptasi gdzieś leży to trza się za gniazdem rozglondać, bo może wypadł i go wsadzić. Ale tam nie było nic, tylko beton i flaszki po wódce, gdzie go znaleźli.

Inaczej to jest z sarnami i zającyma. Ich to matki zostawiają na dzień w ukryciu i wracają po nie i NIE WOLNO ich dotykać ani zabjerać, bo matka nie wróci a jak małe będzie walić człowiekiem, to może nie chcieć już i się bać. Ptaki tak nie mają z zapachem, to je można wziąć i do gniazda wsadzić.

No inna sprawa, jak już stwór chory czy połamany jest. Trza se obczaić profesjonalną pomoc ftedy. Żem się nieco wyedukował.

To idę obczaić trawę.

 

Reklamy

4 myśli nt. „Czarni w potrzebie i jak ratować dzikie.

  1. Szkoda Niuniusia. Ale pszynajmniej spędził ostatnie chwile na mjęciutkim kocyku, a nie na betonie koło flaszek. Dobrze Morfie, że piszesz o takich sprawach, żeby Duzi wjedzieli, co czeba robić, jak już znajdom takom bide.
    Za Bogdana fszyscy czymamy kciuki. Na pewno ktoś go zechce!

  2. Wycinają drzewa i krzewy Morfie, zaklejają otwory w budynkach, dlatego takie okruszki giną, porywane czasami przez większe ptaki.
    O wszystkich czarnych pięknościach myślimy aby znalazły swoje własne domki.

  3. Przykro! Przedziwne, skąd się pisklę tam wzięło. Inna Duża obserwuje z balkonu dach jakiegoś niskiego budynku i tam rozmnożyły się mewy. We dwójkę na tym płaskim dachu opiekują się potomstwem i wszystkich przeganiają. nawet jakiegoś człowieka.

  4. Dziękuję bardzo za paczuszkę, rewelacyjna niespodzianka koty zaskoczone takimi smakami i przeszczęśliwe. Dziękuję, a mój ptaszek umarł po 5 tygodniach pobytu u mnie, to dopiero dramat, nie mogę dojść do siebie, jeszcze przed śmiercią Lilka siedziała z nim razem w kartonie, a Tofik pilnował ich z parapetu:(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s