Emanuję pjęknem.

No to wiecie – jest we mnie piękno, było i będzie. Może i trochę żem se zdziadział i schudnął ale co tam.

Ważne, że dbam o siebie i wjelce regularnie odwiedzam mój kącik urody gdzie mnie czeszą aż się wścieknę, najpierw mje się podoba i lubię a potem mje łapa lata. Ale ponieważ  trza mnie dobrze wyczesać, żebym się błyszczał i był jedwabisty jak zezowata tłuściocha Zuzanna, to trzeba czasu. A ja nieco żem niecierpliwy. Albo se daję jeden tylko bok czesać. albo co.

A tu widać, jak się poddaję rytułałom piękna, czego i Wam życzę.

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8Tnc4dExMRTlRNzg

 

 

Reklamy

proste powody do radości.

No mówję Wam. Piasek/Rysiek – uczą go fszystkiego, między innymi uczą go chodzenia do kuwety, bo on preferyzuje podkład. No i cudują. Podkład do kuwety kładą, potem mniejszy, posypią żwirkiem, cieszą się, jak tam pójdzie, bo on nieufny jest wjelce wobec żwirku. No i tańczą wokół czterech kuwet a my mamy ubaw w tym zalewie letniej nudy i MY se chodzimy na podkład, co wkurza Dużą, bo podkłady som kosztowne i nie dla nas. A mje się podoba i Babie Milejdi też.

No nic, dziś się cieszyli jak gupi, Duży rano zostawił takom wiadomość Dużej:

P1170955

Duża się cieszy. A że radości nie jest nigdy dość, zupełnie jak chrupów, to jeszcze czasnęła Ryśkowi nową fotę od środka i tam widać, że on się skleja, niebywale powoli bo stary i krzywy ALE się skleja. No nic. To jeszcze dla tych, co nie obczajają na fejsbuku moich filmów:

macie filmy z Ryśkiem –

ten jest z pierwszych dni –

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8TFpnRmNsbVQxTjA

dwa najnowsze, se warto obczaić wiele szczegółów, którymi się te filmy różniom, znaczy jak się zmienił Piasek:

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8RlhNV1hnM3VjM1U

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8VHNTOVZNTDV5b00

 

No to szukajcie zmian i różnic. I mjejcie powody do radości, nie muszom być związane z zieloną kuwetą.  Ja żem oznaczył pościel dziś i NIKT nie pisze karteczek. Trochu mje smutno.

 

Byłoby osiem lat, ale nie będzie.

no.  Nie ma jak mondrze pisać o takich rzeczach wiecznych. Bo jest ktoś i nagle go nie ma i tak nie ma go już i koniec i choćbym kurde walił łapą w szafkę, to nie zmjeni się to, że go nie ma.

Kefir. Jutro by mjał ósme urodziny u nas a takie prawdziwe to pewnie tak z pjetnaste.

Jedno pewne MJE by nie było bez niego. NIC by nie było u nas bez niego.  Dlatego on jest na górze na tytule bloga. I będzie.

Popaczjamy se razem w tył, dobra?

tak żem o nim pisał w 2013, jak my z tym blogiem zaczynali

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2013/07/19/kazali-napisac-ze-jutro-wielki-dzien/

a tak w 2014:

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2014/07/21/on-ma-urodziny-kefir-znaczy-szoste/

i w tym roku 2015, co minął

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2015/07/21/birthsday-boy/

i co go zabrał ze sobą 24 października

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2015/10/24/koniec/

Trzymaj się Kefir, gupku Ty.

Bez Ciebie nie jest tak samo, ale ja muszę ciongnąć ten wózek. Żeby pomagać i żeby ludzie się też uśmjechali jak czytają, no nie?

 

Jak to jest jak na nas nie paczą.

Dość my mieli tego paczenia.

„Co robisz Morfik? Kto grzebie w kuwecie? Kto zjadł chrupy? Gdzie jest Babik? Gdzie nasikał Piasek? Ile zdechłych much Zuzanna upchała po kanapą?”

I tak w kółko.

Jak wjenc na nas nie paczyli i nie śledzili naszego wydalania to ftedy Piasek SAM wlazł na łóżko i sam tam nalał. Wlazł po moim schodku.

Ze smutku żem zaśpiewał:

Materac wyprali stołek mi zabrali o ja uboooogiiii.

No ale nic. Po tym incyndencie wjemy, że on sam umi wleźć na kanapę. Po moim schodku. I nie leje. Wydala ślicznie w kiblu jak my. W podkłady wydala. I ostatnio się okazało, że on lubi baby młode. Jedna taka nas odwiedziła. Czarna młoda i wjelce waleczna. Łaził za nią i miauczał i się przyjaźnić chciał. A ona nie. No nic. Czekamy na Dużą aż wróci do nas z wjelkiego mjasta.
Duży o nas dba i ze mną rozmawia.  Razem czekamy.

 

 

jak jest upał się niewiele dzieje i o tym są te filmy

No właśnie. My mamy se takie własne marszruty – łózko, balkon, na słońce, pod leżankę, coby mjeć cień, na słońce, na kanapę, na łóżko i mjędzy tym jeszcze trzeba zjeść i kuwetę zaliczyć. Makabryczny wysiłek.

Żeby nie to słońce, my by leżeli w jednym mjejscu. Ale słońce łazi i my za nim łazimy.

Jak widzicie, niewiele się dzieje. No był nerw, bo Baba Milejdi rzygała i nie tylko i nie jadła i jom pani wet ratowała i tera jest git. Baba jak zawsze – chuda i trza łazić za nią z jedzeniem, bo ona zapomina, że trzeba jeść i takie tam. Ze starości chyba. Jakby nie paczeć, baba zaszalała u weta, walczyła dzielnie ale i tak jom zbadali i krew też i w sumie reasumnujonc  jak na takie wykopalisko, Baba jest git i fit.

No nic, ja tam znakuję z wjelkim zapałem fszytsko, Zuzanna poluje i zżera fszytsko, ćmy osobliwie chętnie. Duża stara się ratować ćmy ale Zuzanna jest szybka. Najlepsze, że w Milejdi wtedy wstempuje młodość i gania tak samo za ćmą. Mucha jej nie rusza. Muchy som dla gnojków, takich jak Zuzanna.

A tera hit – Piasek pacjent NIC nie robi ALE dziś się bawił myszką, pierwszy raz, bawił się szalał no i Duża mówi – zrobję film. No i on magicznie przestał się bawić. Powstały wjęc trzy arcydzieła, gdzie widać, jak Piasek nie robi nic. No dobra, na jednym próbuje wejść na kanapę.

Obczajcie, ale z kawą lepiej, bo tam akcji to nie ma, można zasnomć.

tu widzimy, jak przestał się bawić myszą i olewa Dużą z kamerą:

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8OEhvdW4wN0JobFU

tu też niewiele się dzieje, widać wjelki łeb i ogon i se łazi:

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8YzNOV01zNEtWamM

a tu, paczcie, planuje na tę kanapę wleźć, ale trza go na razie podsadzać:

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8Qll5bjdjNEZNSkE

Duży ma jeszcze taki git film, jak kiedyś tam Piasek sika na podłogę, ale już się z tym ogarnął, preferuje kopanie w podkładach.

Idę, bo mje się słońce przesuwa.

Żeście nie zasnęli na filmach?

długi film o jedzeniu drobiowej i chodzeniu.

Żem ostatnio przemawiał obrazem, tera jest ruchomy obraz.

Żeby nie było tak słodko, Piasek dziś nalał nam na podłogę, ale nołbady is perfekt, no nie?

Za to paczcie, jak po 3 tygodniach turnusu u nas się zmienił ten dziadek Piasek.

Było tak, jak przyjechał, to jest film z 20 czerwca:

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8TFpnRmNsbVQxTjA

a dziś, znaczy 6 lipca jest tak, tu widać jego – tego Piaska i  jak on działa na kiełbasiany napęd i widać Zuzannę na drugim planie, też potem dostała kiełbasę. I widać nasz sprzęt do naprawjania, my go pokazali, bo to jakby taka magia z tego płynie i pomaga. I drapak ofoliowany widać, coby go Piasek nie zalał. Niezły patent. Dywanu nie dało rady zafoliować, to go nie ma a na filmie z czerwca jeszcze był.

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8aHNvbV93SXVFQkE

 

Weźta popkorn i obczajajcie.

Brejking news czyli przerywamy program, by nadać komunikat specjalny.

Paczcie:

P1170858

To jest Piasek. Widzimy niebywały moment, jak on sika.

To jest mały krok dla ludzkości, ale wjelki dla Piaska, co nam chałupę, dobra fszelakie i balkon zalał.

Tak wjęc Piasek sika na podkłady, bo kuwety na razie nie uznaje, jemu się słabo do niej wchodzi i żwirki i takie tam go drażnią.

Jak sika –  to w podkład w łazience, tam gdzie i my sikamy w kuwety. A kupę wali na inny podkład, bo ma swoje zasady, jak to kot dziki wjelce i śmjetnikowy.

Duża się cieszy i Duży też, bo tak nam łatwiej ogarnąć i sprzątać, niż jak lał, dzie popadło.

Jeszcze nam trochu znaczy ściany, ale z każdym dniem zapomina bardziej, że mjał jondra, więc spoko, będzie lepjej.

Podziwiacie Piaska?

spanie synchroniczne i pacjent na kolanach i BABA szuka domu

Przemówię obrazami:

To jesteśmy ja i Piasek, jak podobnie se śpimy. Pjękny widok. Piaska trza brać i na kanapę sadzać, bo nie umi wskoczyć. Ale zeskoczyć umi. Jak widać, nie ma dla nikogo wjęcej miejsca na kanapie. I dobrze.

a tu jest dowód na to, że Piasek jest wjelce dziki kot, jak już żeśmy wpuścili Dużą na kanapę, to ona Piaska wzięła do głaskania i on mruczał.

a poza tym – jedna taka Baba, co niestety musiała opuścić swój dom, szuka nowego, najlepjej żeby był w okolicy stolicy albo nawet i w samej Warszawie. Bo tam będzie na tymczasie, na razie jest u nas. Ma tak z półtora roku i jest piękna, miła i zdrowa. I se nie daje w chrupy dmuchać, Zuzannę obsyczy, mje też i se leży.

Jest kto ze stolicy chętny?