na razie, Anton.

Anton mjał zero fajnego życia najpierw. Bezdomność, śmietniki, potem miał opiekę ale nie za dobrą, zaczął chorować na jelita i cudem się znalazł pod opieką Neko i jednej takiej Dużej M.

I miał wciąż chore te jelita i strasznie chore i badania mjał i dłuuugo nie było polepszenia i się okazało w końcu, że to bardzo zły rak. Chłoniak. Uciekał mocno przed nim i go naprawiali ale to się nie da.

No i mjał DOM. Nawet można powjedzieć, że dwa, bo jak Dużej M. nie było to mjał taki dodatkowy, gdzie go wjelce kochali też.

I od dziś Antona nie ma z nami. Dużej M. smutno. Weźta pomyślcie ciepło i jeszcze tak Wam napiszę, że bardzo to pjękne, że ona się nie bała, że on odejdzie i go miała mimo wszystko i kochała. A nie że powiedziała, że nie weźmie bo patrzeć nie może na chorego kota, albo że jej żal i takie tam.

My na fejsie też go pożegnali:

https://www.facebook.com/bandatrojgapl/

My Antona tam pamjętamy, a raczej Duzi pamiętają, jak on leżał na plecach i trzeba było go drapać i jak szaleńczo latał po jedzenie do kuchni i jakie mjał oczyska fajne.

Na razie, Anton.

 

 

 

 

Reklamy

2 myśli nt. „na razie, Anton.

  1. Nam tez jest bardzo smutno. Pamietajmy, ze nasz smutek po odejściu puchatka oznacza ze był bardzo kochany i był szczęśliwy. Nie ma co sie bać choroby tylko trzeba dawać tym maluchom tyle dobra, miłości i troski ile sie da. Mnóstwo! Uściski dla Was: Morfeusza i dużej M.

  2. My nie znaliśmy Antona, tylko ze zdjęć. Nie wiemy, co napisać, bo wszystko pusto nam brzmi. Ale bardzo nam się podoba tytuł!
    Uściski dla Dużych!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s