Pan kotek jest chory.

no. Nie było mje, bo strasznie żem się pochorował i nadal się zbieram z tego. Na razie nawet trudno powiedzieć, co mje jest. Może starość mje jest.

Ważne, że jak żem zaczął się pochorowywać tak wjeczorem trochu czy po południu to mje w jednej chwili porwali w taksówkę i zawjeźli leczyć. Bo nie wjem, czy bym noc przetrwnął.

Mje się nie podobało, bo żem musiał dać krew, dać się fotografować z takom papkom w gębie, potem mnie macali i płakałem bo bolało mje. I zastrzyki i kroplówki i żem leżał trzy dni jak szmatka czy coś. I nadal żem taki słaby ale wczoraj już żem chciał na korytarz i do szafy waliłem łapą i szukałem cukierasów.

No nic, naprawiam się, powoli powoli. Ponoć będę zmjeniał styl życia, cokolwiek to jest, byle mje cukierasy zostawili.

P1170381

 

Advertisements

13 myśli nt. „Pan kotek jest chory.

  1. No Morfeusz, my wiemy, że leży się fajnie, ale zaraz nam tu zdrowieć. Raz, raz!
    Poleżeć można sobie też będąc zdrowym.
    A zmianą trybu się nie martw, nasi Duzi zmieniają go od kiedy ich znamy i jak do tej pory wszystko się toczy po staremu 😉

  2. Morf, chłopie, trzymaj się i szybko zbieraj do kupy. Trzymam za Ciebie łapki, Burych też pogoniłem, żeby trzymali. Dużej nie musiałem gonić, bo trzyma kciuki sama z siebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s