jak rozwiązywać konflikty.

o zasoby my się nieco konfliktujemy. Nie o chrupy ale o gumkę recepturkę do bawjenia się i o budki na komodzie.

Dziecko Rozalka (SZUKA DOMU) okupuje (na szczęście w przenośni) zielonom budkę i zamiast w – to siedzi NA. Baba Milejdi musiała z tej budki zrezygnować. Z żalem.

Potem ja lubję czarną w kropki i żem Zuzannę samym wzrokiem wyganiał. Wypadała jak z procy albo jak gumką strzelona. Co do gumki – żem stłukł Rozalkę, bo mi zabierała.

No i legowisko – ja lubię, inni też. I my się nie mogli zasobami obdzielić. Duża się wścieka, bo mamy legowiska na parapetach, pufach, mamy całe łóżko i szafkę w przedpokoju i dwa legowiska na kanapie i się konfliktujemy na komodzie.

Załamała się i Duży kupił nam budkę polskiej produkcji, one som mocne i nie rozłażą się w praniu, a po mnie to trzeba często prać.

I tera na jakiś czas mamy wjęcej zasobów i jest spokój. Kogo nie ma? Iskierki (ta biała co też domu szuka). Iskierka nie włazi tak wysoko, bo nie umi.

A tera se obczajcie film, ja jestem w nowej budce ze stosownym napisem NEW, idealnie się komponuję i wtapiam.

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8MTFYcXBuUnhPdVk

 

Peace and love.

Reklamy

5 myśli nt. „jak rozwiązywać konflikty.

  1. Myśmy na bieżąco to czytali i się zachwycali, jakie to niby proste, a genialne.

    A teraz się dziwimy, żeśmy nic nie napisali. A nam od razu w głowie błyskały obrazy kota, co to jest stał się pierwszy raz w życiu posiadaczem swojego apartamentu, i nie zamierza go dzielić z żadnym innym, co ma (niby My) więcej od niego. Do wędki jego też nie wolno się wtrącać, bo ponurym okiem błyska. Dzieciarni nawet nie pozwala!

    My to się czasem dzielimy zasobami, ale różnie to bywa, a wtedy niektórzy się frustrują. Czasem bardzo.

    Z kolei kocięta uważają, ze każdy zasób jest Ich, tym lepszy, im bardziej cudzy. Więc odbiegają od swoich misek i wciskają się do cudzych. I nie ma znaczenia, ze w cudzych Duża kładzie już to samo. A my, dorośli, jesteśmy opiekuńczy i pozwalamy dzieciarni wtrącać się do naszych misek (co innego innym dorosłym – co to, to nie!) I do polowania na piłeczki, co nam dzieciarnia podbiera, chociaż niby goni właśnie za własną.

    Po prostu sieć skomplikowanych zależności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s