Pasienie Baby. Zima i film akcji.

Zima i mróz. Nawet biało jest. Ja bym jadł trawę, do cholery, trawa mje zmarniała na balkonie, żółte to i bidne, nie mam co tam skubać. Wychodzem często, obczajam, skubię se ostatnie jakieś zielone i potem wracam i rzygam se i wycierają. Tera to jest o tyle źle, że zimno. Mamy minus 11 i ja i tak co kwadrans walę w dżwi, bo muszę sprawdzić, jak tam jest i jak ma się trawa.

Zuzanna się bawi na śniegu, bo jak wjemy jest gUpia. Iskierka nawet nie podchodzi bo zimno, Baba też woli kaloryfer.

Jak chodzi o Babę Milejdi, to kaprysi ale je. Z tych porcelan je i tam gdzie chce tam je. Trochę. A Iskierka za nią jak semp i resztki wyżera. I ja też. Dlatego mje się perystaltyka z tego kradzenia resztek nieco psuje. Ale jest git.

A Iskierka to taka niby nieruchawa, no sam widzicie:

ale jak ma ochotę, to się umi bawić – o tu moją smyczą automatyczną, co ją mam w pogotowju zawsze na klamce, jakbym chciał wyjść, a chcę wielokrotnie każdego dnia.

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8Yk5QcEZuMThYSlU

Idę obczaić balkon. może jest lepiej?

Reklamy

7 myśli nt. „Pasienie Baby. Zima i film akcji.

  1. Morfik Ty Se lepiej pasty pojedz nie tej zdechłej zimnej trawy bleeee.Nas taka zmarznięta w zęby kłuje.Nas te mrozy nie zachęcają do spacerów,ale i tak marudzimy że do ogrodu na spacer chcemy.A szczypie w miśki ten mróz .Duża nas upomina żeby nie dotykać nosem niczego z metalu bo się nos potem nie odklei.Ty Morf jaka kurtałka by się przydała co?

  2. Nasza Duża zamkneła nam kocie okno na balkon bo siem boi że pomarzniemy co prawda ja nie wychodzem bo siedze na kocyku na parapedzie ale ten durny Tofik i Felicja walom łapom i chcom zamarznomć ja byłem dzisiaj na kroplówie i se nie jem i Duża mnie karmi szczykawom a wczoraj to robiła Dużemu carpaczio z polendwicy to nawet troche gryznołem ale nie dużo .Morf trawa jest ok ale taka zimna i sucha to nie bardzo,moja Duża nam zasiała w donicy i rosnie, ja walcze chcem być twoim kumplem jak długo siem da pozdo Rokita

    • mam sfoje zasady, trawa w domu NIE jest do jedzenia, na dworze to inna sprawa. Będziemy siem kumplować powaga i tu jak się da długo i tam też. No. Weź no się przytul do Dużej i jom pacnij ode mnie łapą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s