Dom starców i kłopoty z posagiem.

Co się działo? Otóż wjele się działo. Życie z seniorami jest pasmem niespodzianków. I my się starali ubarwić okres poświąteczny, Wam opiszę jak.

Leci to tak: najpierw Duża pochowała choinkę i te tam ozdópki  i zaczęła się nam bacznie przyglądać.

Na pierwszy ogień Baba przez te operacje wyrywania zębów. Baba obdarzyła Dużą niespodzianką w formie chorego oka z ropą i naczyniami od krwi wywalonymi. Wjecie, że jej to oko wielokrotnie płukali u weta jakimś płynem i pomogło. Ale i tak ma trochu chore i trzeba kropić ją w to oko w cholerę czasu a ona się wścieka. Poza tym nie ma apetytu i się marfią tym a ona nie tyje i se chodzi jak szkielet ale przynajmniej wjelce zadowolona chodzi i nawet się bawi.

Ja żem się dyskretnie trzymał swoich stałych smrodliwych dolegliwości i to się opłaciło, dowiecie się dalej, dlaczego.

Iskierka spała ale i tak się doigrała, bo kaszlała i dyszała i była markotna. Rany, żem porymował. No wjęc też się Duża za nią wzięła. Ta to biedna, ta Iskierka, bo się denerwuje i u weta to wyleciało jej wiadro włosów, ucho się zrobiło przekrwione i czerwone – JEDNO! I z nosa jej ciekło i się czemsła. Zrobili jej foty od środka i tera czekamy na opis co tam widać dokładnie i o co biega.

A mi się skromność opłaciła i żem nie epatował dolegliwościami za bardzo, bo mje nie wzięli tylko żem na wynos leki  dostał i nie zrobiłem zwyczajowej akcji zanieczyszczenia kontenera, lecznicy i Fszystkiego. Zostałem w domu.

W sumie tylko Zuzanna jako gnojek nie wpadła w żadne tarapaty i próbowali ją czesać, ale spierniczyła. Poza tym u niej jest inny problem: Księżniczka Zuzanna wie, że po sąsiedzku mieszka Książę Pan, nieco młodszy i komicznie niebjeski a gUpi bo mały. I tera my se myślimy, że póki Zuzanna się czyma kupy (hehehe) to może by jom wydać za Księcia Pana. Tylko jest problem, czy mamy czym jemu przylansować, znaczy zaimponować. Zuzanna zrobiła zeza, znalazła Fszystkie swoje piłki – te włoszate i te już bez włosów i brudne i czyste i zatyczki do uszu znalazła z pomocom Dużego i tera se myślimy, że może on, ten Ksiomżę to na to poleci. Na taki posag.  A my się pozbędziemy Zuzanny! Dobra, ok, żeby nie było, tylko na trochę, żeby miała kumpla i nie latała z piłkami, liściami i wrzaskiem i nas nie budziła. Muszę jej wtłuc co jakiś czas przez to.

Obyśmy zdrowi byli czy coś.

 

Reklamy

4 myśli nt. „Dom starców i kłopoty z posagiem.

  1. Hej Morf ale fajne wjesci od Ciebie masz wesoło,a słyszałem że twoja Duża będzie mniała prace z Pimpkiem co przyjechał z Wrocławia:))A ja to se tera leże na balkonie na słoneczku i Duża marudzi że siem przeziembie ale futro mam cieplutkie i mam siem dobrze:)))jem i pije a wczoraj mniałem tom kroplówe ale nie lubiłem i wrzeszczałem.Kupujom mnie wołowinke i jom lubiem ,a tych puszek od weta to nie jem fuj som.Mnie jest lepiej czego i Tobie i całej reszcie życzem Rokita

  2. Nowy Rok mnie przyniósł wizytę u weta. Na pamiątkę zostawili wygolony brzuszek, ale mówią, ze chyba wszystko git ! Czekamy na wyniki badań krwi i moczu. No i w przyszły piątek powrót, na usuwanie kamienia. A swoją drogą to tylu dużych psów naraz na tak małej powierzchni to chyba jeszcze nie widziałam ☺

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s