Znowu gnojek. Bez dzieciństwa. Pimpek.

No straszne – jak był maleńki, już mjał łapkę złamaną. Potem choroby, choroby, nawet mu krew przetaczali, codziennie badali go, kłuli i  biedny siedział w szpitalach, biedny, mje go żal.

A teraz, jak już wydobrzał, to się poplątał i się obala jak chodzi i NIKT nie wie czemu.

Grupa NEKO z Wrocławiahttps://www.facebook.com/GrupaNeko/?fref=ts

oni się nim opiekujom – zbiera na więcej diagnoz – na obejrzenie mu środka lepiej. Tomograf czy jakieś tam rezonansowanie. Drogie.

Ale jak się nie znajdzie przyczyny, to nie wjadomo, jak go leczyć. Na razie jest u nas.

Opjekujemy się nim i go trochu tłuczemy, niech ma dzieciństwo, on się cieszy. Powaga. Nawet Milejdi czasem go walnie. A on lata jak gupi i się bawi Fszystkim i z Zuzanną. I ma matę do zabaw, dziękujemy Dużej Anecie za podarek 🙂

Tu on zbiera na te diagnozowania:

28 1060 0076 0000 3300 0076 2960
Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych – Grupa Neko
ul. Broniewskiego 53 D / 51, 87-100 Toruń
Tytułem: Cele statutowe – Pimpek

a tu jest film, ja JA się opjekuję Pimpkiem. Wjecie, on mnie POLIZAŁ po nosie!!! Straszne, żem oko wybałuszył, Duża mówi, że jak pińć złotych było. Ale żem mu nie wtłukł. Dziecko przecież, chore, bjedne.

https://drive.google.com/open?id=0B4tfb1sHxTQ8QTVNWXRlZng4c3M

 

aha – rebus żeśta rozgryźli raz raz, jestem pod wrażeniem kreatywności odpowiedzi i takie tam.

Powaga, mje zatkało tak w przenośni, nie że mam zaparcie.

Ale fajnie, że chciało Wam się bawić w rebusowanie!

 

 

Reklamy

7 myśli nt. „Znowu gnojek. Bez dzieciństwa. Pimpek.

  1. A ja wiem coiś i Wam powjem – bo Rozlaka co jest już w domu swoim to ma kolezanke Fione i sie lubjom ale czasem se dzdzą w łepetyne, no i Rozalka jest na wygranej pozycji, bo pszeszła szkolenie u wuja Morfa 😀 Tak że pewnie Pimpek też bedzie szkolony 😛

  2. Hej Morf ,jestem już za TM,odszedłem wczoraj na kolanach u Dużej ,ale musiałem jeszcze dzisiaj siem z Wami szystkimi pożegnać.Byliśmy kumplami i dzienki Ci za wszystkie miłe chwile,teraz biegam i łapiem muchi i ciemy razem z Kefirem i resztom co odeszła.Zdonżyłem jeszcze powiedzieć Dużemu coby pamientał o Aster i innych i cuś tam posyłał dla nich.Duża mówi że byłem fajnym kotem i dałem im dużo radości przez te lata:))))kochali mnie bardzo,teraz czekam bo wiem że kiedyś oni do mnie przyjdom za TM

    • Rokita no… mje się zdaje, że nie ma co płakać, bo tam masz kumpli i mojego Kefira gupka też tam masz. Tam czas inaczej chyba płynie i nie tęskni się za tym światem. A potem i tak ja tam też będę i ciekawe, czy też będę mjał dziurawy zwieracz. Duża niech serce ma spokojne. I wypłacze smutek i wspomina Cię pogodnie. Dzięki, że pomoże Twój Duży tej pieluchowej Aster. I jak już tam jesteś, to tchnij trochu rozumu w ten Pimpka łeb gUpkowaty. Smutno, że Cię nie ma, ale spoko, dogonię Cię a tera to odpocznij od ziemskiego chorowania. Trzymaj się chłopie. Morfeusz.

    • Rokita, miałem cichutką nadzieję, że trochę się jeszcze pokumplujemy. Nie starczyło czasu. Ale Matka czytała nam wszystkie wpisy na tym blogu, więc Twoje też. To tak, jakbym Cię trochę znał. Byłeś radością dla swoich Dużych. Paszczak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s