Dziecko BOBEK :) czyli o potędze kochania.

No właśnie, się dziś fszyscy zachwycają dzieciami słodkimi a ja Wam przypomnę nasze dziecko tymczasowe  Maję – znaczy BOBKA ze świętego miasta na Cz.  przyjechała , cała w kupie i brudzie. Taka była. Nie chodziła i nie chodzi. Ale nie o to chodzi.

Ma dom, ma rodzinę ludzko-koci-psią i ją lubią i to jest ważne, a nie czy nogi działają. I zwieracze. Jak się kocha i chce  to się da radę z pieluchami, powaga.

Paczcie – Bobek – szczęśliwy tera jest i my się też cieszymy. Pozdro dla domu Bobka. Moi ziomale to som.

 

Wszystkim dzieciom życzymy kochania. Reszta się wtedy sama ułoży.

No.

Reklamy

4 myśli nt. „Dziecko BOBEK :) czyli o potędze kochania.

  1. Bobcia, Bobek, Bobini…to mój ukochany Pupcioch śpiący na lub obok mojej poduszki.
    Dziękuję Bogu za Dagmarę, Artura i przede wszystkim za Bobka..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s