horror kosmetyczny czyli że warto znać języki

Duża łazi koło luster i gada o starości i obwisłości. W związku z tym se taką maść skołowała, co od tej maści starość i obwisłość znika jak chrupy z mojej miski. Znaczy raz raz. Piękny wykwintny krem wielce francuski co ma jej oczy pięknie odnowić.

No i czyta se Duża ulotkę a tam….

Obrazek

Horror, no nie?

no to Kefirowi gały z przerażenia wylazły i mówi, ze z tego wynika, że po jakiś 200 dniach struktury skóry Duża nie będzie mjała!!! Czyli, że nam ze skóry oblezie, to po cholerę ta maść odstarzająca?

Dobrze, że Kefir włada nie tylko tym jęzorem, co mu z paszczy dynda, ale też innymi tam i se przeczytał, że:

Obrazek

i tera to my oddechnęli, znaczy, że Duża będzie miała tę skórę jeszcze kupę czasu. Że ta skóra się rozpada co 10 lat o te 5 %.

Git.

Czyli mądrość Kefirowa się nam przydała, raz na jakiś czas się przydaje 🙂

 

 

dzięks, że wpadacie do nas.

fajnie, że zaglądacie. Git. Piszcie co tam se o nas myślicie i o babie też. Dzięks, mi to jak kaczusia z ziemniaczkami na żołądek czy tam jak mniut na serce.

Aha – Kefir mówi, że ptaszęta oglądał. Że ładne i  jak małe przekąski gadające. No ta ja sruuu na balkon i pacze. One takie jak piłka z wąsami (wiecie, mam tak piłkę, git jest ) albo jak ta z dzwonkiem, bo gadają i mają skrzydła. Kefir mówi, że zjeść się to da. Ja tam nie wiem, zjeść można to, co na śmietniku jest, ok suchy chleb, kawałek kapusty, o serek z pudełeczka wylizać, o git –  takie tam. Pamiętam, wiem co mówię. Do dziś grzebię w śmietniku. Jak Duża nie patrzy. Jedzenie z dżewa? Bez sensu.

Aha – baba nam się popsuła. Płacze nocą i olała cały dom. Mi to wisi, że olała, ale Duzi się martwią. I wycierają. Pomyślcie ciepło o babie. Może ja ją wnerwiam? Nie wiem, nie gada ze mną. Wczoraj siedzieliśmy na balkonie i baba nic tylko gapiła się wkoło, ja żem psy obczajał. Powaga, żem jej nie walł ani nic. Ani żem jej nie wjadł, bo to ona mi wyjada. Żem jej RAZ usiadł na nowym dywaniku, może to jom wnerwiło?

Słowo od Kefira…

P1020664Czasami jest tak, że to co znasz, jawi się w słońcu  w nowym świetle.Czasami jest tak, że przemierzasz po raz setny ten sam szlak i odkrywasz  inny, zupełnie nowy widok za tym samy zakrętem.

Czasami jest tak, że kolejny dzień wita Cię nowym, innym, wspaniałym…. widokiem, zdarzeniem…

Ta sama miska, te same chrupki, ten sam spaślak Morfeusz a jednak… codziennie świat odkrywa się dla nas na nowo….

Kefir