horror kosmetyczny czyli że warto znać języki

Duża łazi koło luster i gada o starości i obwisłości. W związku z tym se taką maść skołowała, co od tej maści starość i obwisłość znika jak chrupy z mojej miski. Znaczy raz raz. Piękny wykwintny krem wielce francuski co ma jej oczy pięknie odnowić.

No i czyta se Duża ulotkę a tam….

Obrazek

Horror, no nie?

no to Kefirowi gały z przerażenia wylazły i mówi, ze z tego wynika, że po jakiś 200 dniach struktury skóry Duża nie będzie mjała!!! Czyli, że nam ze skóry oblezie, to po cholerę ta maść odstarzająca?

Dobrze, że Kefir włada nie tylko tym jęzorem, co mu z paszczy dynda, ale też innymi tam i se przeczytał, że:

Obrazek

i tera to my oddechnęli, znaczy, że Duża będzie miała tę skórę jeszcze kupę czasu. Że ta skóra się rozpada co 10 lat o te 5 %.

Git.

Czyli mądrość Kefirowa się nam przydała, raz na jakiś czas się przydaje 🙂

 

 

Reklamy

Dom tymczasowy czyli gupie baby i inne szkraby.

Postanowiłem trochu wbrew sobie napisać o domach tymczasowych. Ogólnie to ja lubię strobilizację czy stabilizację bardziej, niż nowe małe i duże gupki w domu. Bym se stabilnie dopadał Kefira i by my stabilnie jęczeli, żeby wyjść na balkon – on przez okno, ja przez drzwi i powrót odwrotną drogą i tak do momentu aż Dużą szlag trafi.

Ale takiego raju nie ma. Wciąż są jakieś goście. Małe, duże, zdrowe, chore. Ogólnie to mam chociaż na co popaczać.  Ale powiem, o co w tym chodzi.

Są biedne zwierzaki – w schronisku, albo znajdy jakieś. Głodne, brudne, chore, przerażone (Kefir napisał, bo ja nerwów nie mam do tych „żet” i „erzet”).

I w schronisku trudno im wydobrzeć. Umierają – malce szczególnie. I trzeba DOMÓW TYMCZASOWYCH, żeby ponaprawiać te koty czy psy i dobre domy im znaleźć. Dużo nie trzeba – miejsce, jedzenie, często schron pomaga w leczeniu i serce trza mieć.

U nas to nie umim policzyć, ile tych tymczasów było. Były takie bardzo chore, co na ostatnie miesiące, dni przychodziły. Były malce, co dom znalazły. Były brzydkie i chore a potem śliczne i słitaśne się robiły. Różnie bywało, raz lepiej, raz gorzej ale w sumie my pomogliśmy wielu kotom. Żem jest niebywale cierpliwy do tego wszystkiego, żem się nauczył, że nie tłucze się tymczasów i że te małe trza życia uczyć. Agaty na trzech łapach żem się trochu bał bo mje napadała ale w sumie było git.

Pomyślcie proszę, czy może też możecie być takim tymczasowym domem. Nie ma co się bać, trza pomagać. Jak kto ma jakie pytania i obawy, to piszcie, Kefir mądrze odpowie. Schronisko jakieś jak macie w pobliżu – to pogadajcie. Albo z jakiej fundacji czy od innych tam wolontariuszy se weźcie zwierzaka coby mu pomóc i go domowości nauczyć i kochania.

Bez domu tymczasowego Kefira by nie było. Bo po wypadku tam trafił i po operacji, nim go Duża wzięła na zawsze.  No nie wiem, czy to najlepszy przykład, ale że niektórzy lubją Kefira, to taki przykład żem dał.

Pomyślta nad tym. Ja se plamę słońca znajdę najpierw.

 

filozofowanie. o rzece i torebce.

 

panta rej czy jakoś tak. Nie wejdziesz dwa razy do tej samej rzeki, mówi Kefir. No jasne. Nie trzeba być filozofem, żeby rozkminić, że ja nawet RAZ nie wejdę do żadnej rzeki. Po cholerę?

Można natomiast wejść DWA RAZY do tej samej torebki.

Pamiętacie? Eryk w torebce przyjechał, jakieś dwa tygodnie temu żem pisał.

I wczoraj go pyknęli aparatem w tej samej torebce i paczcie jak było:

P1140675

i jak jest:

Obrazek

więcej Eryka w torebce 🙂 i słit focia na koniec

P1140867

 

 

se zostań krzestnym zylexisowym.

No. Kuwet nie trzeba czyścić, nic nie trzeba tylko kupić gnojkowi zastrzyk.

Powaga.

Gnojków jest wybór wjelki: Sushi, Kafka. Frugo i Puma (to te, co je w oknie widać)

P1140828

Kartonik co mu umarła siostrzyczka Tekturka

Korek i Czopek, Skarpetka, Fergitka, Rajstopka i Stopka, Lager, Żywiec, Lech i Porter.

Czyli jest ich na teraz piętnaście. Trza więc 15 x 3 zastrzyki – czyli 45 zastrzyków każdy po pięć dych czyli ze 2 tysiące złotych, to wielce dużo jest ale pomagają! No i jak ludzie po dysze albo i po piątaku  nawet schronowi wpłacą na to to będzie zaraz więcej!

Ja żem gadał z ludźmi i żem już skołował dwóch krzestnych zylexisowych.  Może kto chce sobie wybrać kociaka? Będę miał w końcu foty ale to z czasem, teraz trza klopsy wycierać, leczyć, karmić.

 

tu se możecie grosza wrzucić warto dopisać „na zylexis dla kotów” to będzie się do naszej akcji liczyło

Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Kaliszu
ul. Warszawska 95 , 62-800 Kalisz

PKO BP SA O Kalisz
Rachunek: 05102022120000520200801258

 

 

 

 

klopsy w opresji.

Znowu kurna to samo. Jak w ubiegłym roku. Kefir mówi, że tak samo było – biedy pełno, kociaków wjelce dużo, choroby i klopsy w opresji.

Historja się powtarza, wymądrzył się Kefir i ja żem postanowił zabrać się do roboty jak rok temu też. Możecie sobie obczaić, jak żeśmy wtedy pisali, czego w schronie trzeba – Zylexisu znaczy leku tego z owczych wypryszczy. I karmy. No znów klopsami obrodziło. Paczcie – klopsy, ponad 20 w różnych barwach i różnej wielkości już jest, a schronisko małe, jeszcze dorosłe som.

Obrazek

Obrazek

No to pomagamy. Co tam kto może, to niech pomoże. Złotówka, karma, puszka, zabawka, kocyk, Fszystko.

No i w końcu takie klopsy, szczególnie ten czarny, to będą GIT koty, jak im pomożemy. O taki Eryk czy Zuza też takie klopsy z bjedy były a niezłe goście som już. Zuza szczepiona była i domu szukać będzie a Eryk gnojek umi spać za lodówką i Duzi go godzinę w przerażeniu szukali i chyba wódkę musza się napić coby odsapnąć a tu nie ma czynastej jeszcze. No nic.

Pomagamy klopsom – taki bazarek na ten przykład jest na miau.pl, obczajcie sobie: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=162942 Oczywiście pamjętam o rankingu zabawek, ale teraz jest – jak mówi Kefir – sprawa na cito z tymi klopsami. AHA! One też imjon potrzebują! To co ? Pomagamy? Można też i od razu na schronowe konto płacić złotówki z dopiskiem „na Zylexis dla kotów”

Eryk i Zuza zapraszają! Na focie słitaśny Eryk, najlepsza reklama uratowania klopsa schroniskowego!

Obrazek

 

ranking zabawek.

Obserwuję gnojki i widzę, że te gnojki to wolą inne zabawki niż ja. O moich pogadamy później. Teraz zabawki gnojków:

Najlepsza zabawka Zuzy:

Obrazek

i inna, co ją lubi Zuza – Eryk !!!! Najlepsza zabawka Zuzy 🙂

Obrazek

 

Eryk też lubi WJELKĄ szychę:

Obrazek

i drapaki:

Obrazek

no i potem se odpoczywają:

Obrazek

aż im nogi opadają 🙂

Obrazek

o moich ulubionych zabawkach później. Pamiętajcie – najlepiej się bawić z innym kotem – dwupaki som git !!!!

Śfjęto.

U nas wszystko zwyczajnie. Ja się darłem, Eryk piszczał, Zuzanna pożerała wszystko, Kefir kwękał. Duży poszedł do pracy, Duża się uczy. Chyba. Widzę, że zasypia nad jakimiś papjerami. I ciągle je jak nie zasypia. No nie wiem.

Eryk ma się duuuużo lepiej! Aha – pamiętacie Śliwkę, co miała baaardzo chore oczko?

Jest w DT i drugie oczko jest piękne i już zdrowe! Dzięki Waszej pomocy także!

Obrazek

https://kefirimorfeusz.wordpress.com/2014/06/03/sliwka-nie-do-kompotu/

 

ale teraz dokładnie o świętowaniu naszym będzie:

Ja świętuje na kocim placu zabaw:

Obrazek

Eryk na bogato – pod palmą se podsypia jak widzicie, ledwo oczyska otworzył:

Obrazek

Zuza ma nową budkę z bazarku na koty i lubi tą budkę wjelce:

Obrazek

Kefir chwilowo odzyskał przytomność, jak mówi i pokazuje bezzębną paszczę:

Obrazek

se świętujcie. Ja obmyślam ranking kocich zabawek. Się niebawem podzielę spostżyżynami czy coś.

 

kurna no. Eryk chory.

no ja żem już widział Eryka w roli zabawki dla Zuzy i telewizora dla mje. Rósł nam, żarł, zęby mu rosły też. A potem bęc i przestał. I kupę paskudną robi i wymioci i nie je. No i wtedy z szafy ląduje transporter i jazda do weta. Biedny ten Eryk. Duża bardzo sie martwi. I Duży. W te małom i chudą erykową łapkę wsadzili jakiś balkon czy wenflon. I kroplami go naprawiali i lekiem jakimś. I jutro znów musi jechać. Gupio, one takie są wrażliwe te małe klopsy. Wrażliwsze niż Kefir co to na podmuch wjatru się zrywa. Gupio. Mamy wielką nadzieję, że to jakiś tam zwykły bakcyl, czyli taka choroba od tych małych, co ich nie widać, a som. I że leki pomogą. Pomyślcie o Eryku, naprawdę musi mu się udać, gupek już nawet umi się piłeczką bawić i trochu tunelem. Życzcie coby go naprawili, dobra ?

kłopoty ze snem?

Ja tam nie mam kłopotów ze snem. Po śniadaniu se śpię i potem też se śpię a tak koło 4 rano to nie śpię i robię Dużym kłopoty ze snem. Ale to już ICH problem. Mam jednak rozwiązanie. Eryk mi podpowiedział, bo Eryk jest ekspert od spania i sr..a. Ale od spania bardziej. On normalnie se stoi i cyk – zasypia.

No i se turlałem kulkę z folii i paczę – a Eryk rozwiązuje se problem ze snem. Kefir mówi, że inhalował związki oszałamiające czy coś i dlatego śpi. Problem jednak rozwiązał, paczcie:

Obrazek

Obrazek

 

ale żeby nie było – nie oszołomił się całkiem, żyje, paczcie:

Obrazek

 

Eryk Rudobrody czyli Wiking w torebce

Eryk Rudobrody to taki bardzo dawny fajny gościu z dalekiej Islandii, co wszystkim spuszczał łomot. Jak go kto wkurzył to brał swoich kumpli i spuszczali wjelki łomot każdemu, nawet o jakieś deski poszło i takie tam i też był łomot. Wymyślił Grenlandię, znaczy nazwę, że niby to zielona ziemia jest, taki kit marketingowy, żeby ludzi skusić. Miał gościu łeb na karku i ciężką pięść. Podoba mi się ten Eryk. Poczytałem se o nim, ciekawe czy miał kota.

No nic. To był prawdziwy facet.

A mój Duży za to przyszedł do domu z torebką. Zbaraniałem normalnie. Powaga. Mała, w krateczkę, taka do ręki w sam raz. Teletubisiowata trochu.  Ale mjał w niej męski towar. ERYKA.

Obrazek

No i teraz ten Eryk, co nie je sam i nie umi jeszcze porządnie chodzić jest u nas.  Trza mu mleko robić i masować brzuch. I leczyć, bo się posmarkał. Mały jest i by se rady w schronie nie dał jak sam nie je, to go przytargali. Paczcie:

Obrazek

Oraz cały Eryk:

Obrazek